Agnieszka Bielawska Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich i Unii Europejskiej Pierwsze sygnały zaangażowania Niemiec w rozszerzenie Wspólnot Europej- skich na wschód (niem. Osterweiterung) pojawiły się zaraz po obaleniu muru berlińskiego w wystąpieniu kanclerza Helmuta Kohla z 28 listopada 1989 roku, tzw. „Planie stopniowego przezwyciężenia podziału Niemiec i Europy”. Jego siódmy punkt głosił, że Łaba nie może pozostać granicą Wspólnot Europej- skich wschodniego rozszerzenia Wspólnot1. Parę dni później zielone światło dla zbliżenia Polski ze Wspólnotami dał szczyt Rady Europejskiej w Strasburgu (8–9 grudnia 1989 r.), którego uczestnicy opowiedzieli się za wsparciem prze- mian politycznych i gospodarczych w regionie poprzez utworzenie między in- nymi dysponującego środkami wspierającymi Europę Środkowo-Wschodnią Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju2. Nietrudno było zauważyć, że w zjednoczonych Niemczech istniały spore różnice zdań w kwestii niemieckiego udziału w Osterweiterung. Zwolennicy „denacjonalizacji” polityki niemieckiej opowiadali się za aktywną polityką wschodnią, która wynikać miała z  historycznej „misji” Niemiec na tym ob- szarze oraz za wzrostem zaangażowania w politykę globalną. Uważali oni, że w sytuacji wycofania się ZSRR z Europy Środkowo-Wschodniej należy zająć miejsce byłego mocarstwa w tym regionie, który powinien stać się naturalnym 1 Zob. Bulletin. Presse und Informationsamt der Bundesregierung, nr 134, 1989, s. 1148. 2 Droga prowadząca do Wspólnot Europejskich i Unii Europejskiej miała swój początek we wrześniu 1988 roku, kiedy to Polska nawiązała oficjalne stosunki dyplomatyczne z Europejską Wspólnotą Gospodarczą (EWG). Pierwsze negocjacje dotyczyły umowy o handlu i współpracy gospodarczej, którą ostatecznie podpisano 19 września 1989 roku. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 143 obszarem ekspansji gospodarczej i politycznej. Natomiast zwolennicy „multi- lateralizmu” krytykowali pogląd niemieckiej „misji” na wschodzie, ale nie sam proces rozwoju bliskich kontaktów z tym obszarem. Według nich motywacja powinna płynąć z solidarności ze słabszymi krajami, które powinny uzyskać niemiecką pomoc w sanacji gospodarczej i politycznej3. Pomimo różnie pojmowanej roli Niemiec wyraźnie zaczęto opowiadać się za dalszym rozszerzaniem WE, później Unii Europejskiej, domagając się dokoń- czenia polityki integracji, która do tej pory ograniczała się do zdefiniowanej po- litycznie „Europy Zachodniej”, i za pogłębianiem integracji europejskiej mówiąc o  konieczności kreowania wspólnego europejskiego ładu pokojowego (niem. gesamteuropäische Friedensordnung)4. Argumenty rządu niemieckiego za roz- szerzeniem wschodnim miały głównie charakter polityczny. Niemcom zależało przede wszystkim na promowaniu i  rozprzestrzenianiu strefy bezpieczeństwa oraz stabilności na kontynencie. Uważały, że duże dysproporcje między sąsiada- mi są nie tylko realnym źródłem napięć w stosunkach europejskich i sąsiedzkich, ale także mogą wywołać falę migracyjną na teren zjednoczonych Niemiec oraz zwiększenie poziomu zorganizowanej przestępczości. Stąd też podkreślano, iż w interesie RFN leży eksport dobrobytu za wschodnią granicę. Pewną rolę we wsparciu Osterweiterung przez Niemcy odegrały także opinie dużej części byłych wschodnich niemieckich elit politycznych. Uważały one bowiem, że wszystkie kraje dawnego bloku wschodniego, które weszły na drogę demokracji powinny otrzymać pomoc oraz mają prawo stać się członkami Unii i partycypować w do- brobycie, jaki był udziałem Europy Zachodniej, tak jak stało się z NRD z chwilą przyłączenia do RFN5. Nie bez znaczenia było również wyrażane nieraz po- czucie wdzięczności wobec społeczeństw wschodnich sąsiadów – Polaków, Wę- 3 Widzieli przy tym podobieństwo takiej postawy do postawy amerykanów wobec Niem- ców po zakończeniu II wojny światowej, kiedy to zgodnie z planem Marshalla Niemcy uzyskały pomoc finansową. Zob. B. Koszel, Niemcy wobec transformacji w Europie Środkowej i Południo- wo-Wschodniej, [w:] Rola nowych Niemiec na arenie międzynarodowej, red. Z. Mazur, Poznań 1996, s. 191–199. Zob. również: B. Koszel, Niemcy – Polska – Unia Europejska: wspólne interesy i sprzeczności, [w:] Polacy – Niemcy sąsiedztwo z dystansu, red. A. Wolff-Powęska, D. Bingen, Poznań 2004, s. 39. 4 Zob. U. Leimbacher, Westeuropäische Integration und gesamteuropäische Kooperation. [w:] „Aus Politik und Zeitgeschichte”, T. 45, 1991, s. 3–12. Po zjednoczeniu Niemiec nie można było dłużej mówić o Ostpolitik w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Bowiem, jak skomento- wał Dieter Bingen, „Polityka wschodnia jako «systemowa kombinacja polityki w stosunku do Związku Sowieckiego, NRD i pozostałej Europy Wschodniej» straciła swój przedmiot, spełniw- szy swoje zadanie”. Zob. D. Bingen, Polityka wschodnia, [w:] Polacy i Niemcy. Historia – kultura – polityka, red. A. Lewaty, H. Orłowski, Poznań 2003, s. 608. 5 Zob. B. Koszel, Mitteleuropa rediviva? Europa Środkowa i Południowo-Wschodnia w po- lityce zjednoczonych Niemiec, Poznań 1999, s. 133–134. Agnieszka Bielawska144 grów i Czechosłowaków, które inspirując działalność opozycyjną doprowadziły do przemian w swoich krajach i w konsekwencji do upadku muru berlińskiego. Innym argumentem zwolenników Osterweiterung było również poczucie winy Niemiec wynikające z cierpień zadanych mieszkańcom Europy Środkowej przez III Rzeszę. Ponadto proces rozszerzenia oznaczał przesunięcie środka ciężkości Unii na wschód, z Francji do Niemiec, dzięki czemu RFN mogła uzyskać większe możliwości formułowania i realizacji swoich interesów. Podkreślano, że pomoc dla państw kandydujących w przyszłości może zaowocować ich przychylnością wobec planów i posunięć niemieckich. Pewną rolę, początkowo o mniejszym znaczeniu, a  wraz z  przemianami polityczno-ekonomicznymi coraz większą, odegrały również argumenty ekonomiczne. Polska, Czechy i  Węgry stały się partnerami RFN w handlu zagranicznym. Zaczęto doceniać fakt, że Osterweite- rung stanowi dla Unii otwarcie rynku kilkudziesięciu milionów konsumentów, a w dalszej perspektywie wzmocnienie gospodarczego potencjału UE i konku- rencyjności na rynkach światowych. Jednocześnie zdawano sobie sprawę, że rozszerzenie wiąże się z pewnymi problemami związanymi z polityką struktu- ralną i Wspólną Polityką Rolną, jako że nowi członkowie mieli być przez dłuższy czas beneficjentami pomocy finansowej. Dość drażliwym tematem był problem wolnego przepływu osób, czyli siły roboczej, która rzekomo miała, jako tańsza, spowodować wzrost bezrobocia w RFN6. Wspierające Osterweiterung stanowisko Niemiec przyczyniło się do zainicjo- wania rozmów na temat układów stowarzyszeniowych trzech państw ze Wspól- notami w miejsce zwartych w latach 1988–1989 umów o handlu i współpracy. Zamysł podjęcia negocjacji został zaakceptowany na szczycie Rady Europejskiej 28 kwietnia 1990 roku w Dublinie. Wtedy również podjęto decyzję, że rokowania zostaną zakończone, gdy zainteresowane państwa spełnią podstawowe kryteria charakteryzujące systemy demokratyczne i gospodarkę rynkową. Główne prze- szkody, jakie wyłoniły się podczas rozmów ze Wspólnotami, wiązały się z obro- tem tzw. „wrażliwymi produktami”, do których zaliczane były przede wszystkim płody rolne, węgiel, stal i artykuły tekstylne. Polska, jak i pozostałe kraje, doma- gała się włączenia do umów zasady asymetrii, oznaczającej szybsze otwieranie się rynku Wspólnot na towary polskie niż na produkty EWG. Ostatecznie po dwunastu miesiącach negocjacji, ujętych w osiem rund, 16 grudnia 1991 roku w Brukseli trzy państwa podpisały traktaty stowarzyszeniowe, które zostały na- zwane Układami Europejskimi. W traktatach zakładano następujące cele: zaini- cjowanie dialogu politycznego, popieranie wzajemnego rozwoju handlu, pomoc techniczną i finansową dla trzech partnerów środkowoeuropejskich, stworzenie 6 Zob. M. M. Kosman, Zjednoczone Niemcy w procesie integracji Europejskiej (1990–2002), Toruń 2004, s. 121–122. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 145 ram dla integracji ze Wspólnotami oraz popieranie współpracy kulturalnej. Ukła- dy Europejskie przewidywały również zakres i tempo znoszenia barier w rozwoju wolnego rynku. Wprowadzono także zasadę asymetrii. Część handlowa Układów Europejskich zaczęła obowiązywać od 1 marca 1992 roku w postaci tzw. Umów Przejściowych, natomiast same traktaty stowarzyszeniowe Polski i Węgier weszły w życie dopiero 1 lutego 1994 roku, natomiast Czech i Słowacji w roku 1995. Republika Federalna ratyfikowała Układy Europejskie z Polską i pozostałymi kra- jami wyszehradzkimi 18 czerwca 1993 roku. Głosowanie w Bundestagu było for- malnością, gdyż wszystkie partie poparły wniosek rządowy7. 17 czerwca 1991 roku kanclerz Helmut Kohl i premier Jan K. Bielecki pod- pisali w Bonn „Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy”, który w artykule 8 na- wiązywał do Układu Europejskiego i zapewniał pomoc Niemiec w przyłączeniu Polski do WE – „2. Wspólnoty Europejskie, ich państwa członkowskie oraz Rze- czypospolita Polska stwarzają przez zawarcie umowy o stowarzyszeniu między Wspólnotami Europejskimi a Rzecząpospolitą Polską podstawę dla polityczne- go i gospodarczego przyłączania Rzeczypospolitej Polskiej do Wspólnoty Euro- pejskiej. Republika Federalna Niemiec będzie wspierać to przyłączanie w miarę sił i możliwości. 3. Republika Federalna Niemiec odnosi się pozytywnie do per- spektywy przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Wspólnoty Europejskiej, gdy tylko powstaną ku temu przesłanki”8. Podpisanie Układów zbiegło się w czasie ze spotkaniem Rady Europejskiej (9–11 grudnia 1991  r.) w  holenderskim Maastricht, na którym uzgodniono warunki Traktatu o Unii Europejskiej. Według Helmuta Kohla dokument ten wyznaczał fundamentalne kierunki przyszłości Europy i silnie wiązał państwa członkowskie Wspólnoty Europejskiej „w sposób uniemożliwiający powrót do dawnego nacjonalistycznego myślenia, wraz z jego negatywnymi konsekwen- cjami”. Jednocześnie kanclerz uznał go za „decydujący krok Wspólnoty”, dzięki któremu „jest teraz lepiej przygotowana do trudnych wyzwań przyszłości”. Jak podkreślił polityk przemieniony został w czyn „główny cel niemieckiej polityki wobec Europy”, a „Maastricht jest dowodem na to, iż zjednoczone Niemcy ak- tywnie dźwigają brzemię swej odpowiedzialności w Europie i dla Europy, (…) że jedność niemiecka i jedność europejska stanowią dwie strony tego samego 7 Zob. Bundestag zgadza się na Polskę, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 19 VI 1993. Zob. również: Kohl popiera, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 28 X 1993. 8 Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedz- twie i przyjaznej współpracy, Bonn, 17.06.1991, [w:] Uregulowania traktatowe Polski w latach 1945–1998. Teksty wybranych dwustronnych umów politycznych zawartych przez Polskę z nie- którymi krajami europejskimi, (tekst i oprac.) R. Podgórzańska, B. Szczepanik, Koszalin 1999, s. 135. Agnieszka Bielawska146 medalu”9. Oficjalne podpisanie traktatu przez ministrów spraw zagranicz- nych i finansów nastąpiło 7 lutego 1992 roku, wszedł on jednak w życie dopie- ro 1 listopada 1993 roku. W tym okresie Niemcy starały się przekonać pozostałe 11 państw członkow- skich o konieczności wyjścia naprzeciw państwom kandydującym, jednocześnie zachęcali Polskę i inne kraje do występowania z różnymi inicjatywami i postu- latami w celu sprecyzowania przez WE warunków i kalendarza przyjęć. Dzięki tym staraniom, na szczycie w Edynburgu (11–12 grudnia 1992 r.) zaprezento- wany został raport pt. „Ku bliższemu stowarzyszeniu z państwami Europy Środ- kowej i Wschodniej”, gdzie niezwykle oględnie poruszono temat pełnego człon- kostwa, ale upoważniono Komisję WE do wypracowania konkretnych form dialogu politycznego10. Jak zauważył Bogdan Koszel „Zaangażowaniu się RFN na rzecz bliższej integracji Polski ze WE nie sprzyjało przeciąganie się procesu ratyfikacji przez państwa członkowskie Unii żywotnego z punktu widzenia jej interesów traktatu z Maastricht. Trwały też intensywne prace nad stworzeniem od 1 stycznia 1993 roku wspólnego rynku wewnętrznego w obrębie WE nakre- ślonego w  Jednolitym Akcie Europejskim z  1986 roku”11. Ponadto, w  począt- kach roku 1993 rozpoczęły się negocjacje w sprawie członkostwa z Austrią, Fin- landią, Szwecją i Norwegią, które zepchnęły na plan dalszy rokowania z Polską i pozostałymi krajami kandydującymi. „Pojawiły się pierwsze trudności w reali- zacji zasady asymetrii i kontrowersje wokół eksportu płodów rolnych z państw tzw. Grupy Wyszehradzkiej. Pod pretekstem zaniżania cen (dumping), chorób i groźby infekcji (wojna pryszczycowa) dyskryminowano polski eksport żelazo- krzemu, rur stalowych, a później nawozów sztucznych na rynki WE”12. Poważny wyraz gotowości przyjęcia państw Europy Środkowo-Wschodniej do grona państw Unii Europejskiej pojawił się podczas konferencji Rady Eu- ropejskiej w  Kopenhadze. W  przyjętych 22 czerwca 1993  roku ustaleniach znalazła się formuła, zakładająca, że kraje te będą mogły przystąpić do UE po spełnieniu kryteriów zwanych „kryteriami kopenhaskimi”, mianowicie: • ugruntowaniu instytucji demokratycznych, państwa prawa, ochrony praw człowieka i mniejszości narodowych; • stworzeniu gospodarki rynkowej zdolnej do funkcjonowania w ramach wspólnego rynku; 9 Tłum. własne, Regierungserklärung des Bundeskanzlers Helmut kohl vor dem Deutschen Bundestag am 13. Dezember 1991 über die Ergebnisse des Europäischen Rates in Maastricht, [w:] „Europa-Archiv”, część 3, 1992, s. D110. 10 Zob. B. Koszel, Niemcy – Polska – Unia Europejska…, op.cit., s. 40–41. 11 Ibidem, s. 39. 12 Ibidem, s. 39. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 147 • gotowości i możliwości przyjęcia zobowiązań wynikających z przyna- leżności do Unii, przyjęciu założeń Unii Gospodarczej i Walutowej oraz unii politycznej; • zdolności administracji krajowej do przyjęcia prawa wspólnotowego13. W podsumowującym spotkanie oświadczeniu Helmut Kohl zapowiedział pogłębianie więzi Wspólnoty z państwami regionu, jak i przyznanie im pew- nych udogodnień handlowych. Wyraził również wolę nawiązania bliskiego dialogu politycznego między stronami. Zapowiedziane działania miały po- móc owym państwom w przygotowaniu się do wstąpienia w struktury Unii14. Zgodnie z tymi założeniami po dymisji rządu Hanny Suchockiej i powołaniu koalicyjnego gabinetu SLD–PSL pod przewodnictwem Waldemara Pawlaka w wyniku wyborów do Sejmu we wrześniu, kanclerz Kohl pospieszył z gratula- cjami. Dziękując byłej premier za owocną współpracę, w drugiej depeszy obie- cał nowemu premierowi, że Niemcy popierać będą zbliżenie Polski do struktur WE i zarazem reformy gospodarcze i społeczne w Polsce15. 8 kwietnia 1994 roku Polska złożyła w Atenach formalny wniosek o człon- kostwo. Parę dni później przebywający w Bonn (14–15 kwietnia 1994 r.) pre- mier W. Pawlak został nie tylko ciepło powitany przez przywódców rządowej koalicji CDU/CSU – FDP, ale z ust samego kanclerza usłyszał, że dla Republiki Federalnej stosunki z Polską mają „żywotne znaczenie” (niem. existentiell wich- tig) oraz że Rzeczpospolita w każdej sytuacji może liczyć na poparcie Niemiec w dążeniu do zakotwiczenia się w strukturach Unii Europejskiej, gdyż „bez Pol- ski nie ma Europy”16. Silnym akcentem na rzecz poparcia Polski było wystąpie- nie Kohla odnośnie celów i  punktów ciężkości niemieckiego przewodnictwa Radzie UE z 16 czerwca przed Izbą Handlu Zagranicznego w Bonn, w którym wyraził przekonanie: „Nam Niemcom nie wolno się zadowolić [faktem – przyp. A. B.], że wschodnia granica Unii jest wschodnią granicą Niemiec. (…) jest dla nas podstawową sprawą, aby w późniejszym terminie takie kraje, jak Czechy, Słowacja, Polska i Węgry stały się członkami Unii”17. Na priorytetowość kwe- stii włączenia państw środkowoeuropejskich do Unii Europejskiej wskazywało 13 Zob. Spotkanie Rady Europejskiej w Kopenhadze, 21–22.06.1993, 7. Stosunki z krajami Europy Środkowej i Wschodniej, http://www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/6DEE979F78- F276D5C1256E75005607FE/$file/ME5301A.pdf. 14 Zob. Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesregierung z 8 VII 1993, s. 642. 15 Zob. Kohl popiera, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 28 X 1993. 16 Zob. Archiv der Gegenwart, 1994, s. 38894–38895. 17 Tłum. własne, Ziele und Schwerpunkte der deutschen Präsidentschaft im Rat der Euro- päischen Union. Aktuelle Beiträge zur Wirtschafts- und Finanzpolitik, [w:] Bulletin. Presse und Informationsamt der Bundesregierung nr 61 z 24 VI 1994, s. 574. Agnieszka Bielawska148 ujęcie ich w punkcie drugim dokumentu „O celach i punktach ciężkości nie- mieckiego przewodnictwa”, zaraz za problemami zwalczania bezrobocia, rece- sji gospodarczej i utrzymania przywilejów socjalnych18. 1 lipca rozpoczęła się półroczna prezydencja niemiecka w Unii Europejskiej. Przed jej rozpoczęciem, minister spraw zagranicznych RP – Andrzej Olechow- ski – przedstawił niemieckiemu szefowi dyplomacji Klausowi Kinkelowi me- morandum, w którym zawarł polskie oczekiwania. Polska postulowała większy dostęp do rynku Unii, również w najbardziej strzeżonym sektorze produktów rolnych, utworzenie systemów wczesnego ostrzegania, by można było polu- bownie załatwić sporne kwestie zanim rozpoczęte zostaną procedury anty- dumpingowe. Proponowano zawrzeć umowę weterynaryjną i fitosanitarną, by ujednolicić normy – tak by nie doszło, jak kilkanaście miesięcy wcześniej, do blokowania importu polskiego bydła. W kwestiach politycznych domagano się realizacji postanowień szczytu kopenhaskiego w zakresie dialogu politycznego i udziału Polski w Konferencji Międzyrządowej w 1996 roku, na której miały być przyjęte reformy instytucjonalne19. Niecałe trzy tygodnie później podczas spotkania Rady Unii Europejskiej na szczeblu ministrów spraw zagranicznych w Brukseli (18 lipca) doszło do de- baty nad strategią przygotowań akcesyjnych państw Europy Środkowej. Bry- tyjski unijny komisarz do spraw stosunków gospodarczych – Leon Brittan – zaprezentował projekt harmonizacji reguł konkurencji i państwowej pomocy dla przedsiębiorczości z przepisami UE. Projekt został poparty przez ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii – Douglasa Hurda – oraz Niemiec – Klausa Kinkela. 4 października na forum Rady UE RFN przedstawiła propozycję, która zakładała udział w kolejnych spotkaniach Rady, w formie obserwatorów, ministrów spraw zagranicznych sześciu państw starających się o członkostwo – Polski, Węgier, Czech, Słowacji, Rumunii oraz Bułgarii. Jednocześnie szef Au- swärtiges Amt wysunął projekt tzw. dialogu strukturalnego, który obejmowałby spotkania głów państw i szefów rządów Unii Europejskiej z ich odpowiednika- mi europejskimi, konsultacje szefów poszczególnych resortów oraz utworzenie wspólnych komitetów dla określonych dziedzin działalności. Postulaty te nie zostały entuzjastycznie przyjęte, szczególnie przez państwa forsujące współ- pracę śródziemnomorską, jednak częściowo zostały uwieńczone sukcesem. „Dwunastka” zgodziła się bowiem na udział szefów dyplomacji sześciu z owych 18 Zob. ibidem. Zob. również: K. Kinkel, Deutschland in Europa. Zu den Zielen der deut- schen Präsidentschaft in der Europäischen Union, [w:] „Europa-Archiv” nr 12/1994, s. 337–339; B. Koszel, Państwa Europy Środkowo-Wschodniej w polityce zewnętrznej zjednoczonych Niemiec w  latach 1990–2002, [w:] Zjednoczone Niemcy. Bilans przemian ekonomicznych, społecznych i politycznych (1990–2002), red. P. Kalka, J. Kiwerska, Poznań 2004, s. 326–327. 19 Zob. M. Alterman, Ważne pół roku Niemców, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 1 VII 1994. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 149 państw w obradach Rady. Pierwsze takie posiedzenie miało miejsce w Luksem- burgu w dniach 28–29 października 1994 roku20. 1 września 1994 roku opublikowany został „Dokument Schäublego-Lamer- sa” (niem. das Schäuble-Lamers-Papier). Nie nosił on wprawdzie oficjalnego charakteru rządowego, odzwierciedlał jednak poglądy rządzącej ówcześnie chadecji (twórcami dokumentu byli szef frakcji Wolfgang Schäuble i rzecznik CDU w  sprawach polityki zagranicznej Karl Lamers). Dokument w  punkcie piątym stanowił, że jednym z najważniejszych zadań Unii jest przyjęcie do jej grona Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier, zaś ich członkostwo powinno na- stąpić do roku 2000. Według dokumentu, w tym celu należało wspierać rozwój gospodarczy tych państw, poprzez m.in. konsekwentne wprowadzanie w życie umów stowarzyszeniowych w zakresie otwierania rynku, uzgadnianie polityki handlowej, wspieranie wolnego handlu i  kooperacji, częściowe angażowanie tych państw we współpracę w ramach II oraz III filaru. Tezy dokumentu wy- wołały zróżnicowane reakcje. Helmut Kohl wyraził życzenie szybkiego przy- jęcia państw regionu Europy Środkowej do Unii – podobnie jak parę miesięcy wcześniej podczas debaty w  Bundestagu dotyczącej zadań niemieckiej pre- zydencji21. Natomiast przedstawiciele koalicyjnej FDP nie kryli wątpliwości, eksponując ekonomiczną słabość państw kandydujących. Z kolei opozycyjna SPD przestrzegała przed pośpiechem w działaniach na rzecz rozszerzenia. Po wyborach do Bundestagu z 16 października 1994 roku, które niewielką prze- wagą głosów wygrała dotychczasowa koalicja, Kohl zapowiedział kontynuację dotychczasowego kursu w  kierunku Osterweiterung, szczególnie akcentując znaczenie Polski w procesie rozszerzenia Unii. U schyłku niemieckiego przewodnictwa podczas szczytu w Essen (9–10 grud- nia 1994 r.), przeforsowano niemieckie koncepcje zbliżenia z państwami kandy- dującymi. W deklaracji końcowej, czwarty z pięciu załączników – pt. „Strategia integracji stowarzyszonych państw Europy Środkowej i Wschodniej” – zawie- rał pięcioletni plan integracji z Unią Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumu- nii i  Bułgarii22. Stwierdzono w  nim, że państwa te uczyniły znaczne postępy w zakresie zmian gospodarczych i politycznych, niezbędne jest jednak w celu 20 Zob. M. M. Kosman, Zjednoczone Niemcy…, op.cit., s. 128–129. 21 Zob. ibidem, s. 128. 22 Zob. Europäischer Rat in Essen. Tagung der Staats- und Regierungschefs der Europäischen Union am 9. und 10. Dezember 1994. Schlußfolgerungen des Vorsitz, [w:] Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesregierung nr 118 z 19 XII 1994, s. 118. Zob. również: Bericht des Bundeskanzlers über den Europäischen Rat in Essen vor dem Europäischen Parlament in Stras- burg, [w:] Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesregierung nr 119 z  20 XII 1994, s. 119; K. Grzybowska, W drodze do Unii Europejskiej, [w:] „Rzeczpospolita” z 9 XII 1994. Agnieszka Bielawska150 uzyskania pełnego członkostwa wprowadzanie dalszych reform23. 14 grudnia Helmut Kohl złożył na forum parlamentu Europejskiego sprawozdanie ze spo- tkania. Nawiązując do Osterweiterung podkreślił znaczenie faktu, że doszło po raz pierwszy do spotkania szefów państw i rządów Unii z ich odpowiednikami z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie podkreślił, że państwa te poniosą główny ciężar reform umożliwiających ich zbliżenie do UE24. Od stycznia 1995 roku, pod przewodnictwem Francji, trwały prace Komisji Wspólnot Europejskich nad realizacją ustalonej w  Essen strategii poszerze- nia Unii. Jej kluczowym elementem miała być „Biała Księga”, którą Komisja ogłosiła 3 maja 1995 roku. Księga ograniczała się do ekonomicznych aspektów strategii akcesyjnej, niemniej jednak szczegółowo omawiała zasady integra- cji państw kandydackich z Jednolitym Rynkiem Europejskim. W dokumencie znalazły się zapisy o środkach legislacyjnych niezbędnych do funkcjonowania w ramach wspólnego rynku, roli struktur administracyjnych we wprowadzaniu odpowiednich przepisów prawnych oraz wskazówki na temat korzystania ze środków PHARE nakierowane na dostosowanie się do przepisów unijnych25. 22 czerwca K. Kinkel podczas przemówienia w Bundestagu do najważniej- szych zadań, obok problemu bezrobocia, reform strukturalnych oraz dokończe- nia Unii Gospodarczo-Walutowej zaliczył rozszerzenie. Minister spraw zagra- nicznych zaakcentował wszechstronne wspieranie przygotowań kandydatów do Unii, podkreślając ważną rolę, jaką odegrać w nich powinna „Biała Księga”. Pod- kreślił również potrzebę finansowej solidarności Europy w obliczu wschodniego rozszerzenia26. Przed szczytem w Cannes (26–27 czerwca), na którym przyjęta została „Biała Księga”, głos zabrała również frakcja parlamentarna CDU/CSU. W  opracowanym dokumencie, stwierdziła, że pierwsze państwa kandydujące – nie wymieniając ich z nazwy – powinny stać się członkami Unii Europejskiej w 2000 roku. Głębokie zaangażowanie kanclerza na rzecz szybkiego przyjęcia Polski do UE ujawniło się w deklaracji złożonej w Sejmie przed Zgromadzeniem Naro- dowym w lipcu 1995 roku. Podczas drugiej oficjalnej wizyty w Polsce kanclerz 23 Zob. Bericht des Rates an den Europäischen Rat Essen über die Strategie zur Vorbereitung des Beitritts der assoziierten MOEL, [w:] Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesre- gierung nr 119 z 20 XII 1994, s. 1078–1083. 24 Zob. Bericht des Bundeskanzlers über den Europäischen Rat in Essen vor dem Europäi- schen Parlament in Strasburg, [w:] Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesregierung z 20 XII 1994, s. 1089–1091. 25 Zob. J. Rowiński, Biała Księga z Cannes o warunkach uczestnictwa w Jednolitym Rynku UE, [w:] „Wspólnoty Europejskie” nr 10, 1997, s. 34. 26 Zob. Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesregierung nr 51 z 26 VI 1995, s. 458. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 151 wyraził pragnienie by stała się ona członkiem UE już w 2000 roku27. Było ono jednakże trudne do zrealizowania. Za postulatem w miarę szybkiego wprowa- dzenia przez RFN Polski do Unii kryły się wewnętrzne sprzeczności, których pokonanie najeżone było wieloma przeszkodami ponieważ: • od 1 stycznia 1995 roku nowymi członkami UE stały się Szwecja, Fin- landia i promowana przez RFN Austria, co w pierwszych miesiącach po akcesji silnie absorbowało uwagę Komisji Europejskiej; • wzmogły się naciski Paryża na pogłębienie integracji. Zmierzając do akcep- tacji idei poszerzenia UE na wschód, Niemcy siłą rzeczy musiały poczynić ustępstwa na rzecz Francji, dla której szybkie włączenie regionu środkowo- europejskiego do Unii nie było pierwszoplanowym zadaniem28. W Bonn dobrze orientowano się, że uwzględnienie francuskiej presji na „pogłębie- nie” stworzy dodatkowe wyższe jakościowo progi i biurokratyczne zapo- ry, które silnie utrudnią przyjmowanie nowych członków. Z drugiej strony, istniała świadomość, że zaniechanie reform wewnętrznych i procesu „po- głębienia” doprowadzić może do niebezpiecznego osłabienia spoistości we- wnętrznej Unii; • Niemcy w swoich działaniach musiały, w określonym stopniu, uwzględ- niać też interesy Rosji, która jako ich pierwszoplanowy partner na wscho- dzie nie mogła liczyć nawet długofalowo na członkostwo w UE, zyskując tylko określone preferencje w ramach układu o partnerstwie i współpra- cy z UE podpisanego na wyspie Korfu 24 czerwca 1994 roku29. W związku z powyższym zaczęło przeważać przekonanie, że rozszerzenie powinno być poprzedzone gruntowną reformą instytucjonalną i  finansową Unii Europejskiej, gdyż w przeciwnym razie, nie będzie ona mogła funkcjono- wać30. Bonn oświadczyło, że zaaprobuje rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych 27 Zob. Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesregierung nr 61 z 24 VI 1994, s. 574. Zob. również: Offizieller Besuch des Bundeskanzlers in der Republik Polen vom 6. bis 8. Juli 1995. Rede vor Sejm und Senat, [w:] Bulletin. Presse- und Informationsamt der Bundesregierung nr 58 z 14 VII 1995, s. 569–572. 28 Republika Federalna poparła żądania Francji, Włoch i Hiszpanii, aby Unia przeznaczyła większe środki na pomoc dla państw basenu Morza Śródziemnego, a tym samym przeciwdzia- łała nielegalnej migracji oraz rozprzestrzenianiu się terroryzmu. 29 Zob. S. Schwarz, Osteuropäische Unwägbarkeiten und westliche Strategie. Bonn und Pa- ris vor neuen Dimensionen, [w:] Dokumente. Zeitschrift für den deutsch-französischen Dialog, nr IV/1993, s. 294. Zob. również: E. Cziomer, Stanowisko Niemiec wobec integracji Polski z Unią Europejską na tle współpracy polsko-niemieckiej w latach dziewięćdziesiątych, [w:] Rola Niemiec w procesie integracji Polski z Europą, red. J. Holzer, J. Fiszer, Warszawa 2001, s. 166; B. Koszel, Rola Francji i Niemiec w procesie integracji Polski ze Wspólnotami Europejskimi/Unią Europej- ską (1989–2002), Poznań 2003. 30 Zob. B. Koszel, Państwa Europy Środkowo-Wschodniej…, s. 327–328. Agnieszka Bielawska152 dopiero po zakończeniu planowanej na 1996 rok Konferencji Międzyrządowej – Maastricht II. W Madrycie – 15–16 grudnia – zakładano, iż na pewno do negocjacji za- siądą najlepiej rozwinięte gospodarczo Malta i Cypr, nie sprecyzowano nato- miast, na tym etapie, pozostałych kandydatów do rozmów. W trakcie szczytu kanclerz Helmut Kohl stwierdził, że Niemcy czują się „adwokatem” trzech re- publik bałtyckich. Dodał ponadto, że bierze pod uwagę konieczność zwiększe- nia unijnych wydatków w związku z rozszerzeniem, jednak liczy na zmianę ich podziału po 1999 roku, a więc na zmniejszenie niemieckiej składki członkow- skiej31. Przedstawiciele Niemiec stali jednocześnie na stanowisku, że ewentu- alne fiasko poważniejszej reformy w ramach Konferencji Międzyrządowej nie może zostać wykorzystane jako hamulec rozszerzenia. W lipcu 1996 roku minister spraw zagranicznych Dariusz Rosati przeka- zał na ręce szefa delegacji Komisji Europejskiej w Warszawie – Rolfa Timansa – angielską wersję odpowiedzi na temat stanu polskiej gospodarki i realizacji strategii przedakcesyjnej. We wrześniu Polska otrzymała dodatkowy zestaw pytań do kwestionariusza KE32. Na dzień przed rozpoczęciem szczytu w Dublinie (13–14 grudnia 1996 r.) kanclerz Kohl oświadczył, że nie można odkładać sprawy rozszerzenia wschod- niego w nieskończoność pod pretekstem nierozwiązanych własnych proble- mów i  oczekiwania na „polityczną szansę”33. Podczas szczytu potwierdzono madryckie ustalenia w zakresie przyszłego powiększenia Unii Europejskiej34. Kolejnym znaczącym krokiem, który otworzył krajom kandydackim bliższą perspektywę członkostwa w Unii, był szczyt Rady Europejskiej w Amsterdamie 16–17 czerwca 1997 roku. Jego rezultatem było uzgodnienie traktatu, który modyfikował Traktat o Unii Europejskiej. Dokument, zgodnie z listą unijnych priorytetów, obejmował zagadnienia dotyczące zwalczania bezrobocia, ścisłej kooperacji w  polityce zagranicznej i  bezpieczeństwa, współpracy wymiaru sprawiedliwości i  spraw wewnętrznych oraz reform instytucjonalnych. Pod- czas spotkania w  Amsterdamie szefowie „Piętnastki” ustalili, że pierwszych sześć państw kandydujących do Unii (oraz Cypr) będą mogły zacząć rozmowy po sześciu miesiącach od jego podpisania. Kanclerz Kohl uznał rezultaty obrad 31 Zob. Erweiterung der Europäischen Union gewinnt klare Konturen, [w:] „Frankfurter All- gemeine Zeitung” z 18 XII 1995. 32 B. Jackiewicz, Procedura osiągania przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej, Infor- macja nr 677, http://biurose.sejm.gov.pl/teksty/i-677.htm. 33 Zob. Archiv der Gegenwart z 14 XII 1996, s. 41650. 34 Zob. Schlussfolgerungen des Vorsitzes des Europäischen Rates am 13. und 14. Dezember 1996, [w:] „Blätter für deutsche und internationale Politik” nr 3, 1997, s. 95. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 153 Rady Europejskiej za znaczący postęp, stwierdzając, że Polska, Czechy i Wę- gry otrzymały od Unii znaczący sygnał (niem. ein Signal von hochem Wert)35. Decyzja ta nie przesądzała jednak, że wszystkie kraje kandydujące równocze- śnie zainicjują negocjacje. W połowie 1997 roku rozpoczęły się dyplomatyczne zmagania to, które z państw kandydackich do nich przystąpi. 16 lipca w Parlamencie Europejskim w Strasburgu Jacques Santer – prze- wodniczący Komisji Europejskiej – przedstawił Opinię (Avis) na temat wniosku o członkostwo państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski. W tym sa- mym czasie Komisja ogłosiła również projekt „Agendy 2000”36, dokumentu za- wierającego m.in. dalsze szczegóły zbliżenia z krajami kandydującymi. „Agen- da 2000” stała się katalizatorem debaty na temat grupy państw, które powinny znaleźć się na liście negocjacyjnej. Komisja Europejska wysunęła postulat roz- poczęcia negocjacji z Polską, Czechami, Węgrami, Estonią, Słowenią i Cyprem, zaś Parlament Europejski opowiedział się za rozpoczęciem negocjacji z wszyst- kimi oczekującymi – zwłaszcza, pod naciskiem państw skandynawskich, z Li- twą i Łotwą37. Nowym elementem współpracy miało być tzw. partnerstwo dla członkostwa, zawierające najistotniejsze zobowiązania kraju kandydackiego. Z drugiej strony, państwa kandydujące miały otrzymać większe środki finan- sowe w ramach pomocy przedakcesyjnej, które znacznie poszerzałyby dotych- czasową pomoc w ramach PHARE o nowe zasoby przeznaczone na sektor rol- ny i politykę strukturalną. Kolejnym mechanizmem zacieśnienia więzów Unii z państwami kandydującymi miała być tzw. stała konferencja europejska, której ustanowienie proponował w 1996 roku szef francuskiej dyplomacji Herve de Charette, i której celem było działanie w obrębie II i III filaru. Jej uczestnikami mieli być wszyscy kandydaci, włącznie z Turcją. Generalnie ścierały się dwie koncepcje. Pierwsza z nich – tzw. „model linii startowej” – przewidywała rów- noczesne rozpoczęcie rozmów ze wszystkimi kandydatami, druga natomiast – „model zróżnicowanego podejścia” – opowiadała się za uzależnieniem startu rokowań od postępów danego państwa w wypełnianiu kryteriów akcesyjnych. Rząd niemiecki, który w  latach wcześniejszych przychylał się raczej do pierwszego z  modeli, lansując pomysł negocjacji grupowych i  rozszerzenia „z wielkim hałasem”, w drugiej połowie 1997 roku zdawał się odchodzić od tych pomysłów i optować za wypośrodkowaniem obu rozwiązań. RFN zaczęła eks- 35 Zob. Kohl lobt den Vertrag von Amsterdam als „solide Grundlage”, [w:] „Frankfurter All- gemeine Zeitung” z 19 VI 1997. 36 Zob. Dokumenty, Agenda 2000, http://euro.pap.com.pl/cgi-bin/ europap.pl?grupa=5&ID=48. Zob. także: P. Kalka, J. Kiwerska, Niemcy we Wspólnotach Europejskich/Unii Europejskiej, [w:] Zjed- noczone Niemcy. Bilans przemian ekonomicznych, społecznych i politycznych (1990–2002), red. P. Kalka, J. Kiwerska, Poznań 2004, s. 291–294. 37 Zob. B. Koszel, Państwa Europy Środkowo-Wschodniej…, s. 329. Agnieszka Bielawska154 ponować zasadę „zróżnicowania bez dyskryminacji”. Jej istota sprowadzała się do wyłonienia kilku państw, bardziej zaawansowanych w działaniach przedak- cesyjnych, które stanowiłyby pierwszą grupę negocjacyjną. Jednocześnie rząd nie chciał stwarzać wrażenia zamykania pozostałym kandydatom drzwi do Unii Europejskiej i opowiadał się za włączeniem ich do strategii akcesyjnej. Ta ostrożniejsza niewątpliwie postawa gabinetu Kohla była rezultatem rosnących obaw o koszty rozszerzenia Unii, która mogłaby nie udźwignąć finansowego brzemienia tego procesu w  przypadku jednoczesnego przyjęcia wszystkich kandydatów. Politycy koalicji mieli podstawy sądzić, że Niemcy jako główny płatnik Unii zostaną w  największym stopniu obarczone tymi kosztami. Nie ulegało wątpliwości, że w kalkulacjach niemieckich priorytetowo traktowana była Polska38. Potwierdzała to decyzja kanclerza, który, co prawda, zgodził się w przyszłości rozciągnąć niemiecką rolę adwokata na wszystkie państwa bałtyc- kie, ale zastrzegł, że zablokuje przystąpienie do Unii Europejskiej innych krajów z Europy Środkowej, jeśli w pierwszej grupie nie znajdzie się Polska. Roszczenie to postawiło Kohla w dość niezręcznej sytuacji, jako że, podobnie jak Wielka Brytania, zabiegał w tym czasie o zmniejszenie wkładu członkowskiego RFN do budżetu Unii39. 21 września w  Polsce odbyły się wybory parlamentarne. Skonstruowany po nich kierowany przez Jerzego Buzka rząd AWS–Unii Wolności tworzyły ugrupowania zarówno zwolenników bardzo ścisłej kooperacji z  Niemcami, jak i  jej przeciwników, demonstrujących silne antyniemieckie fobie i  uprze- dzenia. Mimo tej rozbieżności opinii Polska nie zamierzała porzucić orientacji na bliską współpracę z Niemcami w procesie poszerzenia UE na wschód, co potwierdzone zostało przez nowego ministra spraw zagranicznych Bronisława Geremka podczas pobytu w Bonn 19 listopada 1997 roku i w jego exposé w Sej- mie z 5 marca 1998 roku. Za podstawowe zadanie w 1998 roku w stosunkach z Niemcami minister uznał utrzymanie dotychczasowego poparcia Republiki Federalnej dla starań Polski o członkostwo w Unii Europejskiej, czemu służyć miały konsultacje z  udziałem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, pre- miera Jerzego Buzka i kanclerza Helmuta Kohla oraz także ministrów spraw zagranicznych, wewnętrznych, obrony narodowej i finansów obu krajów40. 38 Zob. M. M. Kosman, op.cit., s. 133–134. Zob. również: B. Koszel, Mitteleuropa redivi- va?…, s. 146–149. 39 Zob. B. Koszel, Państwa Europy Środkowo-Wschodniej…, s. 329. Zob. również: D. Zagrodz- ka, B. Węglarczyk, Twarda wola Kohla, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 21 X 1997; B. Węglarczyk, Czy Niemcy znów zapłacą?, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 23 X 1997. 40 Zob. Sejmowe exposé ministra spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Geremka na temat podstawowych kierunków polityki zagranicznej Polski w 1998 r., Warszawa, 5.03.1998, http://www.zbiordokumentow.pl/1998/1/1.html. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 155 Ostateczne decyzje w sprawie kolejności na liście państw oczekujących na zaproszenie do członkostwa zapadły na spotkaniu szefów rządów i państw Unii Europejskiej w Luksemburgu w dniach 12–13 grudnia 1997 roku. Zwyciężyła opcja zróżnicowanego tempa negocjacji, i mimo sprzeciwu Turcji, postanowio- no rozpocząć oficjalne negocjacje z Polską, Czechami, Węgrami, Słowenią, Es- tonią i Cyprem na wiosnę w trakcie spotkania ministrów spraw zagranicznych piętnastu państw członkowskich Unii Europejskiej, dziesięciu krajów Europy Środkowej i Wschodniej ubiegających się o członkostwo oraz Cypru. Pozostali kandydaci – Litwa, Łotwa, Bułgaria, Rumunia i Słowacja, oprócz Malty – mieli rozpocząć negocjacje w terminie późniejszym. Podjęto decyzję, że: „13. Wzmoc- niona strategia przedakcesyjna ma umożliwić wszystkim krajom Europy Środ- kowej i Wschodniej ubiegającym się o członkostwo przystąpienie w przyszłości do Unii Europejskiej, co jednocześnie jest związane z maksymalnym ich dosto- sowaniem do acquis communautaire – jeszcze przed uzyskaniem pełnopraw- nego członkostwa. Jeśli chodzi o Układy Europejskie, które stanowią podstawę stosunków Unii z tymi państwami, strategia skupi się na partnerstwie na rzecz członkostwa oraz na nasilonej pomocy w okresie przedczłonkowskim. Będzie jej towarzyszyła indywidualna analiza dostosowania do acquis w każdym z krajów ubiegających się o członkostwo”41. Co więcej, uznano, że: „26. Decyzja o pod- jęciu negocjacji nie musi oznaczać, iż ze wszystkimi państwami kandydującymi zostaną one zakończone w tym samym czasie. Pomyślne sfinalizowanie nego- cjacji, a następnie przystąpienie do Unii będą uzależnione zarówno od stopnia, w  jakim dane państwo spełnia kryteria kopenhaskie, jak i  od zdolności Unii do «absorpcji» nowych członków”42. Począwszy od końca 1998 roku Komisja miała składać Radzie UE regularne sprawozdania na temat postępów osiągnię- tych w spełnianiu kryteriów kopenhaskich, a w szczególności wdrażania acquis communautaire. Raporty zawierać miały zalecenia dotyczące rozpoczęcia dwu- stronnych Konferencji Międzyrządowych. Ponadto Rada Europejska uznała za priorytetowe przygotowanie Unii na przyjęcie nowych członków – „3. Należy wzmocnić instytucje europejskie i  usprawnić ich działanie. Jest to niezbędny warunek rozszerzenia Unii, ustalony podczas szczytu w Amsterdamie”43. 31 marca 1998 roku nastąpiło oficjalne otwarcie w Brukseli negocjacji ak- cesyjnych między UE a  sześcioma państwami, które uznano za gotowe do rozpoczęcia negocjacji. 3 dni później rozpoczął się pierwszy etap negocjacji, 41 Spotkanie Rady Europejskiej w Luksemburgu 12–13.12.1997, Wnioski Prezydencji, Proces przystąpienia do Unii Europejskiej i negocjacje, http://www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/ F0E78B785D8F134DC1256E750055FBFB/$file/ME5315A.pdf. 42 Ibidem, c. Opinie Komisji i negocjacje akcesyjne. 43 Ibidem. Agnieszka Bielawska156 dotyczący tzw. screeningu, czyli przeglądu i porównania prawa krajowego je- denastu państw kandydujących do członkostwa z prawem unijnym. Ostatni etap rokowań o członkostwo Polski w Unii zbiegł się z wystąpieniami przewodniczącej Związku Wypędzonych (niem. der Bund der Vertrieben – BdV) Eriki Steinbach, która próbowała powiązać uzależnienie niemieckiego poparcia dla aspiracji państw środkowoeuropejskich od spełnienia postulatów BdV tzn. odszkodowań dla przesiedlonych po wojnie Niemców i ich prawa do stron ro- dzinnych44 oraz z wyborami parlamentarnymi w RFN rozpisanymi na wrzesień. Włączenie się do dyskusji parlamentów obu krajów i tzw. „apel berliński” Związ- ku podgrzały nastroje, zwłaszcza w Polsce45 i miało wpływ na usztywnienie pol- skich negocjacji z Unią Europejską w tak newralgicznych obszarach, jak zakup ziemi przez cudzoziemców, swobodny przepływ siły roboczej czy kwestie rolne. Typowani na zwycięzców socjaldemokraci i Zieloni w kampanii wyborczej dość wstrzemięźliwie wypowiadali się w kwestiach polityki zagranicznej. Ów- czesną koncepcję integracyjną SPD, opartą o tezy sformułowane w programie SPD uchwalonym na zjeździe partii w Lipsku w 1998 roku oraz różne wypo- wiedzi i opinie polityków socjaldemokratycznych z roku 1997, można streścić w następujących punktach: 1. SPD opowiadała się za reformą instytucji unij- nych, aby zabezpieczyć ich dobre funkcjonowanie po rozszerzeniu UE; 2. Partia opowiadała się za ideą „Stanów Zjednoczonych Europy” budowanych według wzorca państwa prawa z regulowanymi minimalnymi standardami, ze struk- turą federalną46; 3. SPD była za odrzuceniem „modelu zróżnicowanego podej- ścia”, gdyż zagrażał on równości państw i był sprzeczny z zasadą solidarności; 4.  Opowiadała się za reformą Wspólnej Polityki Rolnej w  kierunku zmniej- szenia jej kosztów (dla odciążenia płatnika netto: RFN) i przeznaczenia części środków na cele zwiększenia zatrudnienia; 5. SPD wspierała proces rozszerze- nia UE na wschód i południe Europy, ale warunkowała proces koniecznością zachowania praw człowieka, funkcjonowania społecznej gospodarki rynko- wej i istnienia zdolności do wytrzymania presji konkurencyjnej z obszaru UE w krajach kandydujących47. SPD formułowała także inne zastrzeżenia wobec 44 Zob. Rechte für die Heimatvertriebenen, [w:] „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z 30 V 1998. 45 Zob. Tekst apelu berlińskiego, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 19–20 IX 1998. Zob. również: Oświadczenie Sejmu w sprawie rezolucji Bundestagu, [w:] „Rzeczpospolita” z 4 VII 1998; K. Bach- mann, Kiedy rozum śpi, budzą się upiory. Kiedy rozum milczy, też. Rozwiązywanie otwartych kwestii dwustronnych, [w:] „Rzeczpospolita” z 23 VII 1998; R. Hoffman, Nieprzyjemny zgrzyt, [w:] „Trybuna” z 9 VII 1998; J. Szabata, Harcownicy?, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 19–20 IX 1998; A. Wolff-Powęska, Przemilczenia i nieprawdy, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 19–20 IX 1998. 46 Zob. J. Olszyński, Niemieckie koncepcje integracji Europy, [w:] Polska–Niemcy a rozsze- rzenie Unii Europejskiej, red. W. Małachowski, Warszawa 2004, s. 100. 47 Zob. ibidem, s. 99. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 157 EU–Osterweiterung, jak: państwa Europy Środkowo-Wschodniej muszą wypeł- nić bezwarunkowo kryteria uczestnictwa w Unii (kryteria kopenhaskie). Rząd RFN musi odgrywać aktywną rolę przy ustalaniu wspólnej linii postępowania państw kandydujących. Powinien równocześnie koordynować narodowe i re- gionalne interesy państw członkowskich Unii, aby poszerzenie zakończyło się sukcesem48. Przyszły kanclerz, Gerhard Schröder, skonkretyzował socjalde- mokratyczne podejście do kwestii integracji europejskiej prowadząc kampa- nię wyborczą i przygotowując się do przejęcia władzy. Jak oświadczył Schröder „W następnych latach chodzi już nie o nowe wielkie wizje, lecz o urzeczywist- nienie wizji. Polityka europejska będzie musiała stać się głównie polityką fi- nansową i gospodarczą. Potrzebujemy obecnie paradygmatyków, to są właściwi wizjonerzy następnych lat”49. W  tym samym duchu Schröder uznał prymat spraw gospodarki, konkurencyjności, miejsca Europy w gospodarce światowej nad sprawami polityki, przyszłości i porządku pokojowego. Według Schrödera, niemiecka „polityka europejska (po Kohlu) będzie nie mniej zaangażowana, ale bardziej trzeźwa”, ponadto „będzie ona uwolniona od obciążeń historycznych i pewna siebie”, „a w razie potrzeby – będzie brutalnie reprezentować niemiec- kie interesy”50. Kandydat na kanclerza postrzegany był w Warszawie i Brukseli raczej jako eurosceptyk. Obawiano się, że w wypadku wygranej SPD, polityka wewnętrzna całkowicie zdominuje aktywność rządu RFN, kosztem działań na rzecz budowy zjednoczonej Europy. Pojawienie się „interesów niemieckich” w wystąpieniach polityków socjaldemokracji podzieliło polską opinię publicz- ną. Obaw, co do niekorzystnej zmiany polityki niemieckiej wobec Polski nie żywił natomiast prezydent A. Kwaśniewski51. Znacznie młodsza niż CDU czy SDP partia Bündnis’90/Die Grünen także miała swój wkład w kształtowanie niemieckich koncepcji integracji Europy. Mi- nister spraw zagranicznych – Joschka Fischer – w roku 2000 w swym progra- 48 Zob. Antwort der Bundesregierung auf die Große Anfrage der Abgeordneten Winfried Man- te, Heidemarie Wieczorek-Zeul, Hans-Werner Bertl, und der Fraktion der SPD „Osterweiterung der Europäischen Union”, Deutscher Bundestag, Drucksache 13/7293, 20.03.1997. 49 Cyt. za: M. G. Hüttmann, Ch. Roth, Europapolitische Leitbilder der SPD – sozialer Recht- staat und Politikmanagement als neue Vision?, [w:] „Prospekte. Zeitschrift für politische Ideen, Positionen, Konzepte”, Tybinga/Brema, nr 3/1998, s. 1. 50 Ibidem, s. 19. 51 Zob. Keine Wende, aber andere Akzente für EU. SPD: Neues für Beschäftigung, Agrar, Kul- tur, [w:] „Die Welt” z 30 IX 1998. Zob. także: E. Stadtmüller, Niemcy w polityce i opinii polskiej w perspektywie integracji europejskiej, [w:] Polacy–Niemcy sąsiedztwo z dystansu, red. A. Wolf- f-Powęska, D. Bingen, Poznań 2004, s. 83–84; Nie boję się SPD, A. Rubinowicz (oprac.), [w:] „Gazeta Wyborcza” z 2 XI 1998; Nowy kryzys iracki, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 2 XI 1998; Święta wojna, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 2 XI 1998. Agnieszka Bielawska158 mie zasadniczym pod tytułem „Przyszłość jest zielona” poświęcił wiele uwagi miejsca „zielonej” polityce zagranicznej i europejskiej52. Partia Zielonych opo- wiadała się za procesem integracji europejskiej, ale jednocześnie koniecznością równoczesnego jej pogłębienia i  poszerzenia. W  wyobrażeniach Bündnis’90/ die Grünen Zjednoczona Europa miała być demokratyczna i zapewniać trwa- łość rozwoju, solidarność oraz sprawiedliwą i, co znamienne dla owej partii, ekologiczną politykę. Według Zielonych, Unia Europejska była mieszanką ele- mentów państwa federalnego (niem. Bundesstaat) i  związku państw (niem. Staatenbündnis). Nie była przy tym najważniejsza formuła prawna tego sta- tusu, lecz osiągnięcie stanu, w którym Unia Europejska będzie stanowiła unię obywateli i unię państw53. Objęcie rządów w RFN przez koalicję SPD-Bündnis’90/Die Grünen spowo- dowało, że w europejskiej polityce Niemiec zaczął dominować pragmatyzm i akcentowanie narodowych interesów Republiki Federalnej, ale nie przełożyło się to na zasadniczą zamianę w kwestii otwarcia UE na wschód. W wypowie- dziach nowego kanclerza na temat poszerzenia Unii Europejskiej często prze- wijało się określenie Realpolitik, które w Polsce odczytywane było jako zapo- wiedź osłabienia niemieckiego poparcia dla aspiracji państw kandydujących do Unii i utratę szczególnie dotąd eksponowanego przez kanclerza Kohla miejsca Polski w grupie państw ubiegających się o członkostwo54. Ale z drugiej strony, zachowania kanclerza na scenie politycznej nie dawały podstaw do głębszych obaw, że dotychczasowa linia polityczna wobec Polski ulegnie modyfikacji lub reorientacji55. Zarówno w  umowie koalicyjnej z  Zielonymi z  20 październi- ka 1998  roku, exposé rządowym wygłoszonym w  Bundestagu 10 listopada56 i późniejszym dokumencie z 25 listopada o celach i punktach ciężkości nie- mieckiego przewodnictwa w Unii Europejskiej w pierwszej połowie 1999 roku 52 Die Zukunft ist grün. Grundsatzprogramm von Bündnis’90/Die Grünen, Berlin 2000. Pro- gram dostępny również na stronie: http://www.gruene.de/cms/files/dokbin/68/68425.grund- satzprogramm_die_zukunft_ ist_gruen.pdf. 53 Ibidem. Zob. również: Eine grüne Vision für ein integriertes Europa. Papier europäischer Grüner: Ein neuer Impuls für die EU nach dem Scheitern von Nizza, 18.12.2001, http://www. heide-ruehle.de/heide//fe/doc/107. 54 Zob. Trierer Arbeitspapiere zur Internationalen Politik nr 1/1999: Vier Monate rot-grüne Außenpolitik, red. H. W. Maull, W. Neßhöver, Ch. Stahl, Trier 1999. 55 Między wrześniem 1999 roku a czerwcem 2002 roku kanclerz Schröder sześciokrotnie odwiedził Polskę, co nie zdarzyło się za czasów Kohla. 56 W exposé kanclerz zaakcentował, że Niemcy będą w sposób partnerski integrować Polskę i Węgry z UE, gdyż nigdy nie zapomną ich wkładu w zjednoczenie Niemiec. W odniesieniu do Polski dodał, że Niemcy poczuwają się wobec niej do „szczególnej odpowiedzialności”. Zob. Re- gierungserklärung Schröders im Bundestag, [w:] Archiv der Gegenwart 1998, s. 43171–43188. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 159 kanclerz deklarował poparcie dla rozszerzenia, choć za najważniejsze zadanie nowego rządu uznał reformę instytucji UE, polityki rolnej i finansowej57. Niemcy, jak i pozostałe państwa członkowskie, świadome były, że rozszerze- nie Unii Europejskiej będzie wiązało się ze sporymi kosztami. Pierwsza runda rozmów o finansowanie tego procesu rozegrała się na szczycie Rady Europej- skiej w  Wiedniu (11–12 grudzień 1998  r.)58. Przywódcy ośmiu państw Unii Europejskiej, w tym Niemiec, Austrii, Francji i Wielkiej Brytanii, opowiedzieli się wówczas za zamrożeniem budżetu UE w  latach 2000–2006 na poziomie 85 miliardów euro. Zagrożona w ten sposób została m.in. obiecana przez Ko- misję Europejską pomoc w wysokości 25 miliardów euro dla krajów kandydu- jących. Kanclerz G. Schröder wykazał nieustępliwą postawę i zapowiedział, iż nie będzie można liczyć, iż jego rząd zwiększy swoją składkę do budżetu Unii na sfinansowanie procesu poszerzenia. RFN wpłacała o 22,5 miliardów marek więcej do wspólnej kasy UE niż z niej otrzymywała (60% całości wpłat netto). Stanowisko Schrödera poparły inne kraje dopłacające do budżetu UE – Ho- landia, Szwecja, Austria i  Wielka Brytania. Niemiecki kanclerz zapowiedział także, że do sfinansowania poszerzenia Unii Europejskiej muszą przyczynić się w równym stopniu wszystkie kraje „Piętnastki”59. W trakcie prezydencji niemieckiej na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Europejskiej w  Berlinie60 (24–26 marzec 1999  r.) Schröderowi nie powiodła się próba zmniejszenia niemieckich obciążeń na rzecz budżetu Unii, wsku- tek oporu Francji poniósł też porażkę na odcinku radykalnego zreformowa- nia Wspólnej Polityki Rolnej61. Choć w  Polsce dążenie do redukcji składki niemieckiej budziło niepokój, gdyż stawiało pod znakiem zapytania wielkość unijnej pomocy na proces rozszerzenia, w ocenie rządu koalicji AWS–Unia 57 Zob. G. Schröder, Prioritäten des deutschen Vorsitzes, [w:] Bulletin. Presse- und Informa- tionsamt der Bundesregierung nr 5 z 25 I 1999; A. Rubinowicz, Bez terminów, ale jak najszybciej, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 12 XI 1998. 58 Zob. Posiedzenie Rady Europejskiej w  Wiedniu, 11–12.12.1998, Wnioski Prezydencji, IV Agenda 2000 i  V Poszerzenie Unii Europejskiej, http://www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr. nsf/0/1DD76ADB9BA56269C1256E750056082E/$file/ME5320A.pdf. 59 Zob. Archiv der Gegenwart, 1998, s. 43221. Zob. również: Ł. Szymczyk, Spotkanie Rady Europejskiej w Wiedniu – podsumowanie prezydencji austriackiej, [w:] „Wspólnoty Europejskie” nr 1/1999. 60 Spotkanie Rady Europejskiej w  Berlinie, 24–25.03.1999, Wnioski Prezydencji, http:// www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/FC4EA3167F2C8ABCC1256E75005600DE/$file/ ME5322A.pdf. 61 Zob. Ch. Lequesne, F. De la Serre, Frankreich, [w:] Jahrbuch der Europäischen Integration, red. W. Weidenfeld, W. Wessels, Bonn 1999, s. 347. Agnieszka Bielawska160 Wolności przewodnictwo niemieckie wypadło pozytywnie62. Biorąc pod uwa- gę początkowe wstrzemięźliwe wypowiedzi kanclerza Schrödera na temat ter- minu przyjęcia Polski do UE, dostrzeżono korzystną ewolucję w jego polityce. Doceniono zaangażowanie kanclerza na rzecz przyjęcia „Agendy 2000”, po- chlebnie też wypowiadano się o działalności ministra J. Fischera63. W związku z przyjęciem przez UE „Agendy 2000” we wrześniu 1999 roku od- były się dodatkowe sesje przeglądowe poświęcone rolnictwu i polityce regional- nej. Temu etapowi negocjacji towarzyszyła generalnie pozytywna opinia Komisji Europejskiej odnośnie poziomu przygotowania polskiej administracji do procesu integracji. Spośród ogólnej liczby trzydziestu obszarów negocjacyjnych Polska przedstawiła dwadzieścia trzy stanowiska. Piętnaście z nich zostało otwartych do negocjacji, z tego w siedmiu przypadkach negocjacje zakończono. Do końca listopada Polska przedstawiła pozostałe stanowiska negocjacyjne, w tym w tak kluczowych dziedzinach, jak: rolnictwo, ochrona środowiska oraz polityka re- gionalna i koordynacja instrumentów polityki strukturalnej. Premier Jerzy Buzek oraz rząd uważał, że pod koniec 2000 roku lub na początku 2001 roku możliwe będzie zamknięcie negocjacji, po którym nastąpić miał okres ratyfikacji Traktatu Akcesyjnego przez Polskę oraz przez parlamenty wszystkich państw członkow- skich UE i Parlament Europejski64. W grudniu na szczycie „Piętnastki” w Helsinkach65 zapadła decyzja o po- szerzeniu listy państw kandydujących o kolejne sześć państw (tzw. grupę hel- sińską, w której skład wchodziły: Litwa, Łotwa, Słowacja, Bułgaria, Rumunia, Malta) oraz Turcję. Nowy komisarz ds. poszerzenia Günter Verheugen, sko- mentował brak postępu w kwestii wyznaczenia terminu poszerzenia, jako oba- wę przed rozpętaniem dyskusji na ten temat i tym samym przed trudnościami w przyjęciu daleko ważniejszej dla krajów kandydujących „Agendy 2000”66. Od połowy 2000 roku prezydencję w Unii Europejskiej sprawowała Fran- cja, która ukierunkowana była na przygotowanie Unii do działania w posze- 62 Tygodnik „Der Spiegel” krytycznie podsumował przewodnictwo niemieckie. Zob. D. Koch, S. Schreiber, Viele Ideen, aber kein Konzept, [w:] „Der Spiegel” z 31 V 1999. 63 Zob. wywiad premiera J. Buzka dla tygodnika „Focus” z 8 XI 1999. 64 Według Buzka „Ten kalendarz wskazuje, że możliwe i realne jest dotrzymanie przez nas terminu planowanego wejścia Polski do Unii Europejskiej, czyli 1 stycznia 2003 roku”. Zob. „In- tegracja Polski z Unią Europejską” – wystąpienie premiera Rzeczypospolitej Polskiej Jerzego Buz- ka w Sejmie, Warszawa, 08.09.1999, http://www.zbiordokumentow.pl/1999/3/1.html. 65 Zob. Posiedzenie Rady Europejskiej w  Helsinkach, 10–11.12.1999, I. Przygotowania do rozszerzenia Unii Europejskiej, http://www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/A7DE4AC97- BACFB35C1256E75 00560B1C/$file/ME5327A.pdf. 66 Zob. G. Verheugen, Deutschland und die EU–Ratpräsidentschaft: Erwartungen und Re- alitäten, [w:] „Integration” nr 1/1999, s. 6. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 161 rzonym składzie. Deklaracje prezydenta Chiraca jednoznacznie wskazywały, iż rozszerzenie nastąpić może dopiero po uelastycznieniu unijnych struktur instytucjonalnych i decyzyjnych. 6 grudnia kanclerz Schröder złożył wizytę w Warszawie z okazji trzydziestej rocznicy podpisania Układu o podstawach normalizacji wzajemnych stosun- ków. W przemówieniu w Sejmie trzykrotnie złożył zapewnienie, że Niemcy uczynią wszystko, co w ich mocy, aby Polska i inne państwa tego regionu Eu- ropy stały się jak najszybciej członkami Unii Europejskiej67. Już dzień później miał okazję dowieść prawdziwości swych słów. Wieńczący przewodnictwo Francji szczyt Rady Europejskiej w Nicei (7–11 gru- dzień 2000 r.) doprowadził do przyjęcia nowych ustaleń w kwestii nowych kom- petencji Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i podziału głosów w Ra- dzie Unii Europejskiej68. Podczas spotkania Francja nie zgodziła się, aby Niemcy jako najludniejsze państwo Unii posiadały najwięcej głosów w Radzie UE. Zabiegi Francji przyczyniły się do tego, że cztery największe kraje Unii – Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy – otrzymały po 29 głosów, co można było uznać za dyskryminację RFN. Jednocześnie zaproponowała przyznanie Polsce mniejszej liczby głosów, aniżeli liczącej tyle samo ludności Hiszpanii. Niekorzystny dla Pol- ski podział głosów w RUE spowodował energiczną reakcję rządu w Warszawie i prośbę o interwencję m.in. rządu niemieckiego. Po wielogodzinnych debatach wypracowano nowy dokument przyznający Polsce taką samą liczbę głosów jak Hiszpania (27). Odczytano to jako zwycięstwo kanclerza G. Schrödera, który miał zapewnić premiera Jerzego Buzka, że propozycja francuska „nie znajdzie się na stole negocjacyjnym”69 70. 67 Wystąpienie kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera przed obiema Izbami polskiego Par- lamentu z okazji 30 rocznicy podpisania niemiecko-polskiego Układu o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków, Warszawa 06.12.2000, http://www.zbiordokumentow.pl/2000/4/4.html. Zob. również: P. Jendroszczyk, Apel kanclerza do Unii, [w:] „Rzeczpospolita” z 7 XII 2001. 68 Zob. Posiedzenie Rady Europejskiej w Nicei 7–9.12.2000, Wnioski Prezydencji, http://www2. ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/4080783DF947B199C1256E75005616C7/$file/ME3810.pdf. 69 Chirac präsentiert Gipfel-Ergebniss vor dem Europaparlament, [w:] „Der Spiegel” z 12 XII 2000. Zob. również: J. Bielecki, Deputowani śmieją się z Chiraca, [w:] „Rzeczpospolita” z 13 XII 2000; J. Bielecki, Unia otwarta dla kandydatów, [w:] „Rzeczpospolita” z 12 XII 2000; Oświadcze- nie prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego z okazji podpisania Traktatu z Nicei, Warsza- wa, 26.02.2001, http://www.zbiordokumentow.pl/2001/1/4.html. 70 3 września 2001 roku w Berlinie podczas spotkania szefów niemieckich przedstawicielstw za granicą minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski pozytywnie ocenił działania Niemiec na rzecz przyjęcia Polski do Unii Europejskiej – „Dzięki (…) zdecydowanemu wsparciu ze strony partnerów z Zachodu, szczególnie Niemiec, jest już pewne, że urzeczywistniony zo- stanie główny cel naszego kraju, jakim jest całkowita integracja ze strukturami europejskimi” – oraz podziękował Joschce Fischerowi za ożywione kontakty w ciągu 2001 roku, a także za impuls Agnieszka Bielawska162 Poszerzenie listy krajów aspirujących do członkostwa i perspektywa zbli- żających się wyborów do Sejmu i Senatu we wrześniu 2001 roku miały duży wpływ na polską strategię negocjacyjną. Zgodnie z nowymi ustaleniami Komi- sja Europejska rygorystycznie podchodziła do propozycji zamykania kolejnych rozdziałów w  rokowaniach, wiązała je z  bieżącym monitoringiem na temat stanu faktycznego zaawansowania w procesie przyjmowania dorobku prawne- go Wspólnot i nie przesądzała sprawy o indywidualnym, czy grupowym przyj- mowaniu nowych członków. Perspektywa wyborów parlamentarnych usztyw- niła polskich negocjatorów. Choć było to nierealne, rząd polski poinformował Brukselę, że w kwestii zakupu ziemi, znacznie tańszej niż w Unii Europejskiej, zamierza ubiegać się o osiemnastoletni okres przejściowy. Oczekiwano nie- skrępowanego dostępu do unijnego rynku pracy wraz z uzyskaniem pełnego członkostwa, korzystnych zapisów dla polskich rolników oraz jak najszybsze- go wyznaczenia konkretnego terminu zakończenia rokowań71. Po zwycię- stwie SLD w wyborach parlamentarnych i utworzeniu koalicji rządowej z PSL i UP strategia rządu opierała się na założeniach o konieczności przyspieszenia negocjacji akcesyjnych i  zamykania kolejnych obszarów w  rokowaniach na- wet na mniej korzystnych warunkach. Rządowi polskiemu zależało, aby nie opóźniać ogólnego tempa procesu poszerzenia i  szybciej uzyskać dostęp do unijnych pieniędzy. Zatem szybko doprowadzono do kompromisu w sprawie swobodnego przepływu osób, twardo walczono natomiast o korzystne zapisy w traktacie akcesyjnym w kwestii dopłat dla rolnictwa, składki do budżetu UE i  wielkości pomocy z  funduszy strukturalnych72. Starano się również o  po- parcie niemieckiej socjaldemokracji w przyspieszeniu rokowań akcesyjnych. W  pierwszą podróż zagraniczną – 24 października – nowy premier Leszek Miller udał się do Berlina i  dopiero w  dzień później w  Sejmie wygłosił ob- szerne exposé na temat głównych kierunków działalności swojego gabinetu i zamierzeń na najbliższą przyszłość. Przechodząc do oceny stosunków z RFN premier zaznaczył, iż rząd „będzie chciał wykorzystać rezerwy, jakie tkwią inicjujący debatę o przyszłości Europy. Zob. „Proces integracji a rola Polski w Europie Środkowej i Wschodniej”– wystąpienie ministra spraw zagranicznych Polski Władysława Bartoszewskiego podczas spotkania szefów niemieckich przedstawicielstw za granicą, Berlin, 03.09.2001, 1. Polska między zachodem a wschodem Europy, http://www.zbiordokumentow.pl/2001/34/01.pdf. 71 B. Koszel, Niemcy – Polska – Unia Europejska…, op.cit., s. 52. 72 Ibidem, s. 54–55. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 163 w  realizacji polsko-niemieckiej wspólnoty interesów73”74. Przebywającemu w stolicy Niemiec premierowi kanclerz Schröder złożył obietnicę, że Polska znajdzie się w pierwszej grupie państw przyjętych do Unii, ale jednocześnie nie krył, że czeka ją najtrudniejszy okres w negocjacjach. Obiecując dalsze po- parcie w RFN musiano uwzględnić następujące przesłanki: • od wiosny 2000 roku obok spraw związanych z Osterweiterung Niemcy coraz silniej absorbowała debata, którą wywołał minister Joschka Fi- scher w  przemówieniu z  12 maja 2000  roku na temat przyszłości UE i konieczności przyjęcia Konstytucji Unii Europejskiej; • Niemcy były zaniepokojone wysoce niezadowalającym tempem wdra- żania przez Polskę acquis communautaire i  ogólnym stanem nieprzy- gotowania Polski do członkostwa. Z wychwalanego przez RFN prymusa wśród państw kandydackich Polska stawała się państwem „szczególnej troski”75; • pod naciskiem opinii publicznej, ze względu na duże problemy ze wschodnioniemieckim bezrobociem, RFN domagała się siedmioletnie- go okresu przejściowego na zatrudnianie siły roboczej i głównie doty- czyło to Polski i Czech76; • w polityce niemieckiej występowała coraz wyraźniejsza dychotomia między dążeniami do redukcji własnego wkładu członkowskiego do bu- dżetu UE i konieczności wyjścia naprzeciw finansowym żądaniom pol- skich rolników w kwestii dopłat bezpośrednich i limitów produkcyjnych oraz w zakresie wysokości funduszy pomocowych; • w Niemczech coraz trudniej było wytwarzać przychylny klimat dla po- szerzenia UE o Polskę. Problemy związane z zakupem ziemi przez cudzo- ziemców i eksportem polskiej siły roboczej, brakiem wiary w uszczelnienie granicy wschodniej przyczyniły się do wzrostu nieufności społeczeństwa 73 Pojęcie niemiecko-polskiej wspólnoty interesów (niem. Deutsch-polnische Interessegeme- inschaft) pojawiło się w wypowiedzi Ministra Spraw Zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego podczas VI Niemiecko-Polskiego Forum 22 lutego 1990 roku. Od tamtej pory jest bardzo często i chętnie przywoływane. 74 Zob. Exposé sejmowe prezesa Rady Ministrów Polski Leszka Millera, Warszawa, 25.10.2001, http://www.zbiordokumentow.pl/2001/34/07.pdf. Odnośnie wizyty w Berlinie zob. Archivum der Gegenwart 2001, s. 45281; P. Jendroszczyk, Więcej pracy dla Polaków w Niemczech. Kanclerz Schröder: nie wyobrażam sobie poszerzenia Unii Europejskiej bez Polski, [w:] „Rzeczpospolita” z 25 X 2001. 75 Jak podawała prasa polska, i w ślad za nią niemiecka, w polskim Sejmie spoczywało ponad 100 projektów – ustaw harmonizujących prawo polskie z unijnym. 76 Zgodnie z ustaleniami w Brukseli każde z państw członkowskich zachowało indywidual- ne prawo do podjęcia decyzji w tej sprawie, ale od początku 2001 roku oba kraje zasygnalizowa- ły, że w kwestii rynku pracy nie należy liczyć na żadne ustępstwa. Agnieszka Bielawska164 niemieckiego wobec perspektywy przyjęcia Polski. Istniały obawy, że pro- blemy, z którymi borykają się wschodnie przygraniczne landy łatwo mogą się rozprzestrzenić na pozostałe regiony RFN77. Olbrzymie trudności związane z integracją Polski z UE wywołały w Niem- czech dyskusję, w której coraz częściej kwestionowano celowość jej przyjęcia w pierwszej kolejności. Skłaniano się raczej ku pomysłom, aby Unię poszerzyć przede wszystkim o małe kraje z Węgrami na czele (koncepcja tzw. Hunga- rian–Cluster), a Polskę dopiero po 2–3 latach. Ostrzegano przed możliwością wniesienia przez kraje środkowoeuropejskie „kultury nacjonalizmu” z ich da- leko idącą niechęcią do ograniczania świeżo zdobytej suwerenności78. Świadomość tego niezadowolenia i  zagrożenia dla przyszłości integra- cji spowodowały niemałe zaniepokojenie koalicji rządowej i  opozycji, które postanowiły wpłynąć uspokajająco na nieprzychylne nastroje obywateli79. W tym celu poinstruowano Urząd Prasy i Informacji Rządu Federalnego, aby całą energię skierował na akcje wspierające Osterweiterung. Temu celowi słu- żyły również podjęte latem przez kanclerza podróże po różnych miejscowo- ściach w kraju i pozyskiwanie unijnych środków na inwestycje i aktywizację niemieckich regionów przygranicznych. Schröder był gorąco przyjmowany, zwłaszcza tam, gdzie mówił o swoich zasługach dla wprowadzania siedmiolet- niego okresu przejściowego dla robotników z Polski80. Nowe bodźce do przyspieszenia tempa integracji Unii uruchomiło posie- dzenie Rady Europejskiej w Laeken, które odbyło się w dniach 14–15 grudnia 2001 roku. Jak postulowano we Wnioskach Prezydencji belgijskiej: „8. (…) Unia Europejska jest zdecydowana zakończyć negocjacje o członkostwo z kandyda- tami, którzy będą do tego przygotowani, do końca roku 2002, tak, aby państwa te mogły wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku już jako członkowie Unii. Kandydatury nadal będą oceniane na podstawie indy- widualnych wyników, zgodnie z zasadą dyferencjacji (zróżnicowania). Rada Eu- ropejska zgadza się z raportem Komisji, który stwierdza, że jeśli obecne tempo postępu negocjacji i reform w państwach kandydujących utrzyma się, to Cypr, 77 Zob. B. Koszel, Niemcy – Polska – Unia Europejska…, s. 53. 78 Zob. A. Rothacher, Vom Nutzen und Nachteil der Osterweiterung für die EU, [w:] „Politi- sche Studien”, nr 376/2001, s. 73. Zob. również: M. Kreile, Die Osterweiterung der Europäischen Union, [w:] „Europa-Handbuch”, Gütersloch 1999, s. 802–803; P. Meyer, Die Europapolitik der Bundesrepublik Deutschland, [w:] „Europa-Handbuch”, Gütersloch 1999, s. 564–582. 79 Zob. G. Erler, Stolpersteine auf dem Weg in die Zukunft, [w:] „Frankfurter Rundschau” z 7 IX 2000. Zob. również: F. Pflüger, Weltpolitische Verantwortung. Die Erweiterung der EU, [w:] „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z 20 IX 2000. 80 Zob. J. Janning, Bundesrepublik Deutschland, [w:] Jahrbuch der Europäischen Integration 2000/2001, Bonn 2001, s. 323. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 165 Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry będą gotowe do przystąpienia do Unii”81. Rada Europejska ustaliła również, że nadal obowiązuje i realizowany będzie harmonogram uzgodniony na posiedzeniu RE w  Nicei. Na szczycie ustalono także, że na początku 2002  roku Komisja za- proponuje przyjęcie wspólnych stanowisk w sprawie rozdziałów dotyczących rolnictwa, polityki regionalnej i budżetu na podstawie obecnie obowiązującego acquis i zasad uzgodnionych w Berlinie. Procedury sporządzania traktatów ak- cesyjnych miały zostać uruchomione w pierwszej połowie 2002 roku82. Spotkanie w Laeken stało się ważne również ze względu na decyzję powo- łania Konwentu w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Odpowiednie uzgod- nienia znalazły się w załączniku I „Deklaracji z Laeken w sprawie przyszłości Unii Europejskiej”. Zgodnie z  dokumentem Rada mianowała Valéry’ego Gi- scarda d’Estaing przewodniczącym oraz Guliano Amato i Jean Luca Dehaene wiceprzewodniczącymi Konwentu oraz szczegółowo ustaliła jego skład83. Jego zadaniem miało być rozważenie podstawowych kwestii związanych z  przy- szłym rozwojem Unii i podjęcie próby określenia różnych możliwych rozwią- zań84, jak przygotowanie stosownego projektu lub kilku alternatywnych wa- riantów reformy Unii dotyczących m.in. nowego podziału kompetencji w UE, uproszczenia prawodawstwa, zwiększenia przejrzystości i skuteczności unij- nej struktury, a przede wszystkim wypracowania ponadnarodowego Traktatu Konstytucyjnego, który miał stać się jednym z  fundamentów rozszerzającej się Unii oraz miał uporządkować i uprościć istniejące unijne traktaty. Sporzą- dzony przez Konwent dokument końcowy miał zaprezentować różne opcje, wskazując stopień poparcia uczestników dla każdej z nich, bądź zalecenia, jeśli doszłoby do osiągnięcia porozumienia. Wraz z rezultatami debat krajowych na temat przyszłości Unii ów dokument miał być punktem wyjścia do dyskusji 81 Spotkanie Rady Europejskiej w Laeken, 14–15.12.2001, Wnioski Prezydencji, I. Przyszłość Unii Europejskiej, Rozszerzenie, http://www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/1FBA16B756C00652- C1256E7500561746/$file/ME5340B.pdf. 82 Zob. ibidem. Parę miesięcy po szczycie – 6 marca 2002 roku – Aleksander Kwaśniewski podczas wykładu „Polska i Niemcy – partnerzy w zjednoczonej Europie” podkreślał, że Niemcy dla zjednoczonej Europy zrobiły więcej niż ktokolwiek inny i że również proces rozszerzenia Unii na wschód wspierany był przede wszystkim przez to państwo, że było ono dla Polski adwo- katem w dążeniu do europejskich struktur. Prezydent poparcie Niemiec uznał za bardzo cenne i dziękował za wszystkie starania, rady i zachęty „niemieckich przyjaciół”. Zob. „Polska i Niemcy – partnerzy w zjednoczonej Europie” – wykład prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego w Fundacji im. Friedricha Eberta, Berlin, 06.03.2002, http://www.zbiordokumentow.pl/ 2002/1/ ZD1-02%2021.pdf. 83 Ibidem. 84 Ibidem, Załącznik I Deklaracja z Laeken w sprawie przyszłości Unii Europejskiej, III. Zwo- łanie Konwentu w sprawie przyszłości Europy. Agnieszka Bielawska166 w ramach Konferencji Międzyrządowej, na której powinny zapaść ostateczne decyzje85. Inauguracyjne posiedzenie plenarne Konwentu odbyło się 28 lutego 2002 roku. Jego przewodniczący od początku wywierał duży wpływ na przebieg obrad, for- mułowane wnioski i przyjmowane rozwiązania. Jak tego oczekiwano w Konwencie doszło do dyskusji „federalistów” z „konfederalistami”. Przedstawiciele Niemiec, krajów Beneluksu, ale też i Francji, opowiadali się za zbudowaniem europejskiej federacji, której najsilniejszymi punktami byłaby WPZB, europejski podatek, silna egzekutywa wyłoniona z Komisji Europejskiej i kompetentny posiadający szerokie uprawnienia Parlament Europejski. Reprezentanci Wielkiej Brytanii, państw skan- dynawskich i większości krajów kandydujących do członkostwa opowiadali się za dominacją w  UE modelu współpracy międzyrządowej. Jedni i  drudzy zgadzali się, że UE trzeba zreformować, mówiono też wiele o konieczności dotarcia z ideą wspólnej Europy do obywateli, o bardziej przejrzystym procesie decyzyjnym i re- formie obecnego systemu półrocznego przewodzenia pracom Unii86. 30 stycznia Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie pełnych dopłat dla rolników w ciągu 9 lat od poszerzenia Unii, zaczynając od 25% stawki (tzw. procedura phasing-in). Propozycja ta stała się przedmiotem żywej dyskusji w in- stytucjach unijnych, ale także wśród państw członkowskich. Wedle wstępnych szacunków, koszty poszerzenia UE miały w latach 2004–2006 wynieść około 40 miliardów euro, z czego 1/4 pokryć miały Niemcy. Jak obliczyli niemieccy eksper- ci proces phasing-in kosztowałby budżet państwa dodatkowo 2 miliardy euro87, zatem RFN blokowała wszelkie zobowiązania w tej sprawie. Krok ten spowodo- wany był również trwającą kampanią wyborczą do Bundestagu, podczas której kanclerz G. Schröder obiecywał społeczeństwu twardą postawę w debatach na forum Konwentu Europejskiego i nadanie takiego kierunku przemianom w Unii Europejskiej, który odpowiadałby narodowym interesom RFN. Jak skomentował Bogdan Koszel „(…) kanclerz G. Schröder czując na plecach oddech chadeckiego kandydata premiera Bawarii Edmunda Stoibera obawiał się, że złożone środko- woeuropejskim krajom obietnice zostaną źle odebrane przez wyborców, kiedy wydatki budżetowe na potrzeby krajowe znajdowały się na granicy wytrzymałości finansowej państwa. Poszerzenie Unii było dla Niemców priorytetem i w czasie kampanii wyborczej G. Schröder zapewniał, że Osterweiterung w czasie drugiej kadencji będzie osią jego polityki zagranicznej. W zamian za zgodę na stopniowe 85 Ibidem. 86 W. Wessels, Der Konvent: Modelle für eine innovative Integrationsmethode, [w:] „Integra- tion” nr 1/2002, s. 83–98. 87 Zob. Erweiterung soll nicht an Finanzstreit scheitern, [w:] „Frankfurter Allgemeine Ze- itung” z 24 X 2002. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 167 obejmowanie dopłatami bezpośrednimi nowych państw członkowskich, Niem- cy chciały jednak uzyskać od pozostałych krajów «Piętnastki» zobowiązanie, że w przyszłości ta forma pomocy będzie stopniowo redukowana w całej Unii. Ina- czej, według Berlina, budżet rolny Wspólnot wymknie się spod kontroli”88. W przeddzień rozpoczęcia szczytu Unii Europejskiej w Brukseli (24–25 paź- dziernik 2002 r.) doszło do bezpośredniego spotkania prezydenta J. Chiraca89 z  kanclerzem G. Schröderem. W  kwestii poszerzenia politycy uzgodnili, że w 2004 roku, pierwszym roku członkostwa, Polska i pozostałe kraje otrzymają tylko 25% dopłat bezpośrednich do produkcji rolnej. W 2007 roku miały one wzrosnąć do 40%, by w 2013 roku osiągnąć pełne 100%90. Nieustępliwa na tym etapie rokowań postawa niemieckiego przywódcy niewątpliwie związana była z kwestiami wewnętrznymi – Niemcy miały wzrastający deficyt budżetowy, również kondycję gospodarki niemieckiej charakteryzowało ogólne pogorsze- nie91. Ustalenia te nie zakończyły dyskusji na temat rolnictwa i pomocy w ra- mach funduszy strukturalnych dla nowo przyjmowanych państw. Niecałe dwa miesiące później – 13 grudnia 2002 roku – w Kopenhadze od- była się wielogodzinna runda negocjacyjna, podczas której to głównie Polska nieustępliwie podtrzymywała swoje postulaty dotyczące m.in. składki do bu- dżetu, dopłat bezpośrednich i limitów rolnych. Przełom w rozmowach nastą- pił dopiero po oświadczeniu złożonym przez kanclerza Schrödera, że posze- rzenie Unii Europejskiej bez udziału Polski „jest nie do pomyślenia”. W opinii przywódcy RFN, Niemcy nie mogły pozwolić, by historyczne negocjacje w tej sprawie zakończyły się fiaskiem. Kanclerz zwrócił się jednocześnie z apelem do państw kandydujących, aby miały na uwadze stan budżetu UE i  nie sta- wiały nadmiernie wygórowanych żądań92. Osiągnięte w Kopenhadze porozu- mienie końcowe w Polsce przyjęte zostało jako tryumf nieustępliwej postawy 88 B. Koszel, op.cit., s. 55–56. 89 Nie ulega wątpliwości, że bezapelacyjne zwycięstwo Jacquesa Chiraca w  wyborach z 21 kwietnia i 5 maja 2002 roku wzmocniło i usztywniło stanowisko Francji. Kategorycznie odrzuciła ona niemieckie pomysły związane z dogłębną reformą Wspólnej Polityki Rolnej i nie- chętna była zmniejszeniu obciążeń RFN na rzecz budżetu Wspólnot, optowała też za redukcją wydatków finansowych przeznaczonych na kolejną fazę rozszerzenia. 90 Zob. EU will Erweiterungskandidaten sofort Agrarhilfe zahlen, [w:] „Süddeutsche Zeitung” z 25 X 2002. Zob. również: J. Pawlicki, R. Sołtyk, Drzwi otwarte, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 26– 27 X 2002. 91 Parę dni po szczycie – 4 grudnia – w Bundestagu odbyła się debata budżetowa, na której kanclerz zapowiedział szerokie oszczędności w obszarze polityki socjalnej. Zob. G. Bannas, Der Kampf gegen eine nach unten gezogene Miene. Schröder im Bundestag: Die eigene Fraktion im Blick, [w:] „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z 5 XII 2002. 92 Zob. J. Bielecki, Schröder: rozszerzenie bez Polski nie do pomyślenia, [w:] „Rzeczpospolita” z 13 XII 2002. Agnieszka Bielawska168 polskiej delegacji. Zwiększone zostały dopłaty bezpośrednie do rolnictwa (55% w pierwszym roku, 60% w drugim i 65% w trzecim), ale przy pomocy finanso- wej państwa. Poszerzono limity na mleko, przyjęto korzystne rozwiązania dla państw kandydujących w zakresie składki członkowskiej i wypłat z funduszy strukturalnych93. Natomiast w RFN francusko-niemiecki kompromis kopen- haski odebrany został jako gest dobrej woli symbolizujący finansowe ofiary obu krajów na rzecz poszerzenia. Jak zauważył B. Koszel prasa niemiecka zgodnie odnotowała spotkanie w Kopenhadze jako wydarzenie o historycznym zna- czeniu. Najczęściej powtarzały się opinie o zakończeniu podziału kontynentu i zjednoczeniu Europy. Nie zabrakło jednakże również głosów krytyki o mało- duszności i ograniczonym charakterze pomocy udzielonej nowo przyjmowa- nym państwom. Niektóre pisma, jak np. „Die Welt” nie omieszkało wytknąć przywódcom „Piętnastki”, że szczyt zamieniony został w „jeden wielki bazar”, a walka o pieniądze przysłoniła ideowe przesłanie integracji94. Na spotkaniu Rady Europejskiej w Kopenhadze (12–13 grudzień 2002 r.) podjęto również decyzję zakończenia negocjacji akcesyjnych z Cyprem, Cze- chami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Polską, Słowacją, Słowenią i Węgrami i powitania tych państw w gronie członków Unii 1 maja 2004 roku. Rada Eu- ropejska doszła do wniosku, że osiągnięcie tego celu świadczy o  wspólnym dążeniu państw europejskich do uczestnictwa w Unii, która już teraz jest mo- torem działań prowadzących do pokoju, demokracji, stabilności i  dobroby- tu na kontynencie. Państwa te, jako pełnoprawni członkowie UE opartej na zasadzie solidarności, miały w równym stopniu przyczyniać się do dalszego rozwoju wspólnej Europy. W Kopenhadze Rada za najważniejsze uznała, by wszystkie wysiłki skierować na zakończenie przygotowania projektu trak- tatu akcesyjnego, tak by można go było przedłożyć Komisji Europejskiej do zaopiniowania, Parlamentowi Europejskiemu do zatwierdzenia, a  następnie Radzie, w celu podpisania tego traktatu w Atenach 16 kwietnia 2003 roku95. Zgodnie z  Wnioskami Prezydencji osiągnięty kompromis tworzył solidną podstawę sprawnej integracji dziesięciu nowych państw członkowskich, przy jednoczesnym zapewnieniu skutecznego funkcjonowania powiększonej Unii, 93 J. Bielecki, Kompromisowa propozycja kanclerza Niemiec – dodatkowy miliard dla Pol- ski – wyższe dopłaty bezpośrednie. Dramatyczny finał polskich negocjacji, [w:] „Rzeczpospolita” z 14 XII 2002. 94 Zob. B. Koszel, op.cit., s. 57–58. Zob. również: F. Allwein Europa der Zukunft, [w:] „Frank- furter Allgemeine Zeitung” z 13 XII 2002; A. Middel, K. Ridderbusch, Ein Basar von historischem Ausmaß, [w:] „Die Welt” z 13 XII 2002. 95 Posiedzenie Rady Europejskiej w Kopenhadze 12–13.12.2002, Wnioski Prezydencji, http:// www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/47746CED4BE5DC01C1256E750056294A/ $file/ME62 14.pdf. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 169 a  „osiągnięte porozumienie zapewnia przystępującym państwom niezbędne rozwiązania przejściowe, umożliwiające pomyślne wypełnianie obowiązków wynikających z  członkostwa. Rezultaty negocjacji akcesyjnych pozwalają na dalsze funkcjonowanie rynku wewnętrznego, a także na realizację polityki UE, nie uniemożliwiając przy tym przyszłych reform”96. W połowie stycznia 2003 roku prezydent Chirac i kanclerz Schröder wy- stąpili ze wspólną propozycją reform instytucjonalnych w Unii Europejskiej, które stanowiły swego rodzaju wypadkową dotychczasowych koncepcji forso- wanych odrębnie przez oba kraje97. Parę dni później Polska podpisała się wraz z Wielką Brytanią, Włochami, Hiszpanią, Portugalią, Danią, Czechami oraz Węgrami pod tzw. „listem ośmiu”, który w zamierzeniu przyczynić miał się do umacniania wspólnoty euroatlan- tyckiej, ale w krajach Unii odczytany został jako „wiernopoddańczy” wobec Sta- nów Zjednoczonych. Najostrzej w Niemczech odbierany był fakt niedoinformo- wania o decyzji ogłoszenia listu, szczególnie w kontekście częstych konsultacji polskiego premiera Leszka Millera z kanclerzem Gerhardem Schröderem, gdy zabiegał o wsparcie w Kopenhadze98. Jak zauważył podczas spotkania w Cen- trum Stosunków Międzynarodowych były ambasador Polski w RFN Janusz Re- iter podejście obu partnerów do kwestii rozwiązania problemu irackiego spo- wodowało konflikt w stosunkach, które stanowiły istotny element w polityce międzynarodowej z punktu widzenia zakończenia przez Polskę negocjacji oraz podpisania Traktatu Akcesyjnego z UE99. 96 Ibidem, I Rozszerzenie, http://www2.ukie.gov.pl/HLP/mointintgr.nsf/0/47746CED4BE5 DC01C1256E750056294A/$file/ME6214.pdf. 97 Zob. Deutsch-französischer Beitrag zur institutionellen Architektur der Europäischen Union, http://www.bundesregierung.de/servlet/init.cms.layout.LayoutServlet?global.naviknote- n=413&link=bp. Zob. również: B. Koszel, op.cit., s. 63–64; J. Bielecki, Paraliż czy nowy początek. Mieszane reakcje na francusko-niemiecką propozycję reformy UE, [w:] „Rzeczpospolita” z 16 I 2003; A. Rubinowicz, R. Sołtyk, Francja i Niemcy proponują zasadniczą reformę Unii Europej- skiej, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 15 I 2003. 98 Zob. D. F. Sturm, Schröder bleibt stur, [w:] „Die Welt” z 31 I 2003. Zob. również: A. Ru- binowicz, Tchórze i podżegacze, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 14 II 2003; Irak-Krise: Showdown im Sicherheitsrat, [w:] „Der Spiegel” z 3 II 2003; Der Aufruf der Acht, [w:] „Die Welt” z 31 I 2003; G. Grass, Nie wywołujmy upiorów, [w:] „Polityka” z 14 VI 2003; Irak dominiert Wahlkampf-Finale Parteispitzen Schröder, Stoiber, Merkel und Fischer bei Kundgebungen in Hessen, [w:] „Frankfur- ter Rundschau” z 31 I 2003; Wie der pro-amerikanische Aufruf der acht europäischen Staats- und Regierungschefs in die Welt kam. Die Idee mit einem Brief, [w:] „Der Spiegel” z 3 II 2003. 99 Zob. Polska i Niemcy w rozszerzonej Unii Europejskiej – nowe koalicje, nowe rozwiązania. Raport ze spotkania z Ambasadorem Niemiec dr. Reinhardem Schweppe, T. Dąbrowski (oprac.), http://www.csm.org.pl/pl/files/ seminar/2003/konf_i_sem_0403.pdf. Agnieszka Bielawska170 W Polsce rozumiano, że w dziedzinie integracji europejskiej Niemcy uczy- niły wiele na rzecz włączenia państwa do struktur UE. Podkreślano jednak, że z perspektywy europejskiej członkostwo Polski ma dla Niemiec podwójne znaczenie. Jak stwierdził Jerzy Kranz, jako że, po pierwsze, przestały one być rubieżą organizacji, przy czym rozszerzyła się strefa stabilności wokół granic Niemiec, a tym samym w Europie. Po drugie, rozszerzenie UE dało Niemcom znaczne korzyści, wynikające z  otwarcia rynków oraz ze współpracy w  ra- mach III filaru. Liczył się zatem interes i była to sytuacja zdrowsza100. Z tego też względu w przypadku Niemiec poparcie było wyrażane silniej w porówna- niu z innymi krajami UE. Spoglądając jednakże na ten obraz pod innym kątem widać było, iż pojawił się pewien stereotyp: Niemcom chodziło tylko o spokój na Wschodzie, a Polakom o pieniądze z Brukseli, a przecież nie na tym pole- gać miało jednoczenie Europy. „Niemcy postrzega się – według Kranza – jako adwokata Polski. Trzeba się jednak zastanowić, jakiego rodzaju stosunki łą- czą tego adwokata z Polską? Otóż o prawdziwym partnerstwie można mówić wtedy, gdy Polska i Niemcy prowadzić będą ścisły dialog w konkretnych frag- mentach polityki zagranicznej, w tym kształtu integracji europejskiej, reformy Wspólnej Polityki Rolnej UE lub europejskiej polityki bezpieczeństwa. Innymi słowy, gdy niemiecki kanclerz telefonować będzie nie tylko do Londynu lub Paryża. Tak więc w  europeizacji dialogu polsko-niemieckiego tkwią szanse jego ożywienia i podniesienia go na poziom partnerski. Tendencja ta miałaby także ten pozytywny skutek, że ułatwiłaby Polsce prowadzenie polityki we- dług logiki członkostwa w UE. Do połowy 2004 roku pozostało na to niewiele czasu. Niezbędną przesłanką dla polsko-niemieckiego dialogu i ewentualnego partnerstwa jest przede wszystkim stały wzrost znaczenia politycznego i go- spodarczego Polski (w tym dopasowanie się do acquis communautaire) – tu ciężar leży bardziej po stronie polskiej. Świadomość tych faktów w  polskiej elicie politycznej jest bardzo ograniczona”101. 16 kwietnia w Atenach nastąpiło uroczyste podpisanie Traktatu Akcesyjne- go. Dwa miesiące później odbyło się w Polsce referendum unijne. Za wejściem państwa do Unii Europejskiej opowiedziało się 77,45% głosujących, przeciwko było 22,55%, frekwencja wyniosła 58,85%. Referendum zbiegło się w czasie z za- kończeniem przez Konwent Europejski prac nad Traktatem ustanawiającym Konstytucję dla Europy. Rozwiązania instytucjonalne zawarte w tym projek- cie nie realizowały wszystkich zamierzeń ministra spraw zagranicznych RFN Joschki Fischera, ale gwarantowały temu państwu silniejszą pozycję w  Unii 100 Zob. J. Kranz, Oczekiwania i rzeczywistość: uwagi o współpracy polsko-niemieckiej, http:// www.csm.org.pl/pl/files/raporty/2003/rap_i_an_0503.pdf. 101 Ibidem. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 171 Europejskiej i zapewniały większą skuteczność poprzez mechanizm tzw. po- dwójnej większości przy głosowaniu w Radzie Unii Europejskiej. Niemcom, ale także Francji, szczególnie zależało, aby projekt Konstytucji został zaaprobowa- ny przez 25 państw bez większych poprawek i przyjęty jeszcze przed końcem 2003  roku. Apelował o  to zamykając posiedzenie Konwentu Valéry Giscard d’Estaing, a dzień później, 11 lipca, kanclerz Gerhard Schröder. 24 lipca na po- siedzeniu komisji spraw zagranicznych Bundestagu minister Fischer ostrzegał, że państwa kontestujące ustalenia Konwentu będą musiały liczyć się z odpo- wiednimi retorsjami. 4 września na nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw UE i krajów kandydujących w Riva del Garda Fischer „przypomniał”, że rozszerzanie UE, Konstytucja i negocjacje na temat przy- szłego budżetu Unii są ze sobą ściśle powiązane i próba podważenia Traktatu Konstytucyjnego może odbić się negatywnie na wielkości pomocy finansowej udzielanej niektórym krajom w ramach polityki regionalnej. Podobną wypo- wiedź można było usłyszeć z ust kanclerza Schrödera 8 września na spotkaniu z V. G. d’Estaing w Berlinie102. Ostrzeżenia Niemców w pierwszej kolejności kierowane były pod adresem Polski, gdzie projekt Traktatu Konstytucyjnego wzbudził zasadnicze wątpliwości. Polskie propozycje zmiany Traktatu w wielu istotnych punktach naruszały niemiecko-francuskie ustalenia w  Konwencie, np. w kwestii ilości głosów w Radzie UE. Polska, wspólnie z Hiszpanią, żądała zmiany art. I-24 modyfikującego zapis Traktatu Nicejskiego w kwestii podej- mowania decyzji w Radzie UE (zasada tzw. „podwójnej większości”)103. 18 września padło z trybuny sejmowej rzucone przez posła PO Jana M. Ro- kitę hasło „Nicea albo śmierć”. Nietrudno było zauważyć, że wypowiedź ta była taktycznym błędem politycznym, którego skutki dały o sobie znać w relacjach z Niemcami oraz innymi partnerami z Unii Europejskiej, jak również na arenie wewnętrznej. Rząd Leszka Millera został przyparty do muru i w pewnym sensie stracił możliwość jakiegokolwiek manewru i swobody do działania. Polski pre- mier przyznał to podczas polsko-niemieckich konsultacji 22 września w Gel- senkirchen, gdzie podjęto próbę przełamania zaistniałego impasu. Nie doszło 102 Zob. EU–Verfassungspaket soll nicht mehr geändert werden. Bundeskanzler Schröder und EU–Konventspräsident Giscard d’Estaing befürworten den Konvent-Vorschlag, [w:] „Die Welt” z 9 IX 2003. 103 Według propozycji Konwentu od 1 listopada 2009 roku większość kwalifikowaną w Radzie UE miała stanowić zwykła większość państw (13), reprezentująca co najmniej 60% ludności UE. W  tej sytuacji tzw. mniejszość blokującą podejmowanie decyzji tworzyłyby kraje mające 40% ludności UE, co eliminowało Polskę i Hiszpanię z grona dużych państw mających największy wpływ na proces podejmowania kluczowych decyzji w Unii Europejskiej. Zob. Projekt Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy przyjęty w drodze konsensusu przez Konwent Europejski w dniach 13 czerwca i 10 lipca 2003 roku, Luksemburg 2003, s. 24–25. Zob. również: B. Koszel, op.cit., s. 66–68; R. Sołtyk, Sporne artykuły konstytucji, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 10 X 2003. Agnieszka Bielawska172 jednakże do zbliżenia stanowisk. Polski przywódca ostrzegał, że ze względu na nastroje w Polsce może zostać zablokowany proces ratyfikacji Traktatu Akce- syjnego. Natomiast niemiecki kanclerz przekonywał, że propozycje zapisane w projekcie Konstytucji Europejskiej są rozwiązaniem demokratycznym, gdyż dają bardziej znaczący wpływ na podejmowanie decyzji państwom o większej liczbie mieszkańców. Ostrzegał, że w tej sprawie Niemcy nie pójdą na żaden kompromis104. 4 października rozpoczęła się Konferencja Międzyrządowa. Do Rzymu przedstawiciele Polski zawieźli listę z czterema postulatami. Polscy negocjato- rzy życzyli sobie, aby w 2009 roku nie zmieniono automatycznie systemu gło- sowania z Nicei. Proponowali zapis, że wówczas ponownie ruszą negocjacje w sprawie podziału głosów. Jak ostrzegał prezydent Aleksander Kwaśniewski „zmiana ustalonego w Nicei systemu podejmowania decyzji przez Radę Unii Europejskiej nie wchodzi w grę”. Słowa te wywołały reakcję w Niemczech – szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer odpowiedział, że „kto odrzuca możliwość zmiany obecnego systemu, bierze odpowiedzialność za ryzyko pa- raliżu Unii”105. Z ust polityków niemieckich padły również ostrzeżenia, że brak zgody na nowy system głosowania pociągnie za sobą określone konsekwencje finansowe głównie dla Polski106. Również brukselski szczyt państw unijnych 16 października nie przyniósł istotnego postępu107. 104 Zob. Deutsch-polnischer Gipfel: „Kein Aufschnüren des EU–Verfassungspakets”, [w:] „Frank- furter Allgemeine Zeitung” z 23 IX 2003. Zob. również: Polsko-niemieckie konsultacje międzyrzą- dowe, [w:] „Rzeczpospolita” z 23 IX 2003. 105 J. Bielecki, A. Stankiewicz, Szukanie trzeciej drogi. Szefowie państw i rządów szukają wyj- ścia ze sporu o zapisy Nicei – Ustaliliśmy możliwe kompromisy, [w:] „Rzeczpospolita” z 3 X 2003. 106 Zob. Fischers Ahnungen. Der Außenminister befürchtet Probleme bei der EU–Verfassung, [w:] „Der Tagesspiegel” z 6 X 2003. Zob. również: EU–Verfassung: EU–Gipfel drängt auf raschen Abschluss der EU–Reform, [w:] „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z 6 X 2003. 107 Zob. K. Ridderbusch, Keine Bewegung im Streit um die Verfassung Erwartungsgemäß be- harren die EU–Partner auf ihren Positionen – Nur zaghaftes Bemühen um Kompromisse, [w:] „Die Welt” z 17 X 2003. Zob. również: A. Słojewska, J. Bielecki, Szczyt Unii Europejskiej Trudna debata o nowym podziale władzy. Polska pozostaje nieugięta, [w:] „Rzeczpospolita” z 17 X 2003. Brak po- stępu w rokowaniach oraz twarda postawa Niemiec i Francji zaostrzyła w Polsce dyskusję na temat Konstytucji. 10 października opublikowano „List otwarty do europejskiej opinii publicznej”, w któ- rym apelowano o rozwiązania kompromisowe. Zob. Tekst Listu otwartego do europejskiej opinii publicznej, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 11 X 2003. Jednocześnie pojawiły się głosy przeciwstawne, krytykujące partię „białej flagi”, nawołujące do zwarcia szyku i obrony postanowień nicejskich za wszelką cenę. Zob. D. Rosati krytykuje rząd za upartą obronę traktatu nicejskiego, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 16 XI 2003; D. Tusk i J. Rokita, Obrona Nicei i odwagi, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 2 X 2003; Odmienne opinie: A. Michnik, M. Beylin, Dlaczego walczymy za Niceę, [w:] „Gazeta Wybor- cza” z 10 X 2003; P. Semka, Spór o Niceę to konfrontacja modelu, w którym są równi i równiejsi, z modelem wyrównującym pozycję wszystkich państw Unii, [w:] „Rzeczpospolita” z 24 X 2003. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 173 Można było zauważyć, że w Berlinie istniało zrozumienie dla polskich ar- gumentów, ale mimo to wywierano na Polskę nacisk, aby zmieniła ona swo- je stanowisko w kwestii ważenia głosów. Przebywający w Warszawie w końcu października szef parlamentarnej grupy polsko-niemieckiej w  Bundestagu – Markus Meckel – zarzucał rządowi polskiemu „polityczną krótkowzroczność”, a Günter Verheugen w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” ostrzegał, że system nicejski grozi paraliżem decyzyjnym w  Unii, którego konsekwencje odczuje również i Polska108. Parę dni później – 13 listopada – podczas wykładu w War- szawie Joschka Fischer powiedział: „Rozumiem (…) dyskusję toczącą się w Pol- sce, proszę mnie źle nie zrozumieć. (…) Razem z kanclerzem walczyłem o to, aby Polska otrzymała taką samą liczbę głosów jak Hiszpania. Trudno mi jednak zrozumieć, że kwestia Nicei ma być sprawą decydującą. Dlaczego Traktat Ni- cejski został ratyfikowany? Porażka w Nicei oznaczałaby fiasko całego procesu rozszerzenia. Traktat ten nie został jednak podpisany dlatego, że uważano, iż rozwiązuje on problemy rozszerzonej Unii Europejskiej. (…) Nicea była przede wszystkim warunkiem, aby posunąć naprzód proces rozszerzenia, aby uczynić Unię gotową do przyjęcia nowych członków. (…) Problemem nie są procesy decyzyjne, w ramach których Niemcy mogłyby stać się dominującym czynni- kiem w UE. Powiedzmy otwarcie, odejście od Nicei nie jest dla mnie decydu- jącym punktem. (…) Dlatego raz jeszcze mój pilny apel: rozumiem i akceptuję, że Polska nie chce być dyskryminowana. Traktujemy to poważnie. Proszę nie zrozumieć mnie źle. Twierdzę jednak, że system decyzyjny zaproponowany w Konwencie nie jest dyskryminujący. Wpływ Polski – przeliczony na procenty – wcale się nie zmniejszy. Symbolicznym problemem pozostaje liczba”109. Na krótko przed rozpoczęciem tzw. konklawe w  Neapolu, które miało przynieść ostateczne rozstrzygnięcia w  sprawie przyjęcia Konstytucji Euro- pejskiej, w Polsce rozpowszechniony został list podpisany przez 100 intelektu- alistów na czele z Władysławem Bartoszewskim, który miał wzmocnić pozy- cję negocjacyjną polskiego rządu110. Samo konklawe, które odbyło się między 28–29 listopada nie doprowadziło do zbliżenia stanowisk. Delegacja polska miała wrażenie, że stopniowo przebija się ze swoimi argumentami i zaplano- wane na połowę grudnia spotkanie „ostatniej szansy” przyniesie konkretne rezultaty. Niemcy jednak nie kryli rozczarowania. Zarówno kanclerz Schröder, 108 Zob. Apel komisarza Verheugena o kompromis w sprawie Europejskiej Konstytucji, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 26 XI 2003. Zob. również: Wywiad z M. Meckelem, [w:] „Rzeczpospolita” z 30 X 2003. 109 Wykład Ministra Spraw Zagranicznych RFN Joschki Fischera Zamek Królewski, „Unia Eu- ropejska przed rozszerzeniem”, 13.11.2003, http://www.pol-niem.pl/docs/21/rap_i_an_2103%20 UE%20przed %20rozszerzeniem.pdf. 110 Zob. W obronie postanowień Nicei (tzw. List Stu), [w:] „Gazeta Wyborcza” z 26 XI 2003. Agnieszka Bielawska174 jak i minister Fischer opuszczali Neapol w pesymistycznym nastroju i w prze- świadczeniu, że Europa zapłaci wysoką cenę za upieranie się przy Traktacie Nicejskim111. Na początku grudnia szef rządu niemieckiego przeprowadził konsultacje w Berlinie z premierem Włoch (Silvio Berlusconi) i w Paryżu z prezydentem Francji (Jacques Chirac). Uzyskał ich poparcie w kwestii podtrzymania nie- ustępliwej postawy. Stopniowo zaczęto lansować hasło, że Niemcy też mają swoje granice ustępstw i lepiej jest nie podpisywać Konstytucji niż przyjmo- wać ją w złym kształcie z Nicei. W tej sytuacji wyjazd 11 grudnia do Berli- na prezydenta A. Kwaśniewskiego i jego spotkanie z G. Schröderem i prezy- dentem Johannesem Rauem nie przyniosło żadnych efektów. W  obszernym artykule opublikowanym na łamach dziennika „Die Welt” skonstatowano, że Kwaśniewski poszedł na konfrontacyjny kurs wobec Schrödera i Polska będzie w dużym stopniu odpowiedzialna za największy kryzys w historii Unii Euro- pejskiej112. Brukselski szczyt, który odbył się w dniach 12–13 grudnia rozwiał nadzieje największych optymistów. Jak skonstatował Bogdan Koszel „Niemcy wspiera- ne przez większość państw unijnych nie poszły na żadne ustępstwa. Winą za zaistniałą sytuację obarczono Hiszpanię i w jeszcze większym stopniu Polskę. W raczej oszczędnej opinii kanclerza Niemiec ujawniły się «interesy narodo- we, które zyskały pierwszeństwo przed ideą europejską». Kanclerz zapewnił, że nie będzie to miało wpływu na stosunki polsko-niemieckie. W  podobne tony uderzył premier Miller. Na konferencji prasowej stwierdził, że Niemcy są wielkim partnerem gospodarczym i politycznym Polski i oba kraje nie mogą przenieść się w  inny zakątek Europy. Obie strony zapowiedziały zwołanie w  najbliższym terminie spotkania, które nadałoby nowego impulsu polsko- niemieckiej kooperacji”113. 111 Zob. K. Ridderbusch, Der EU droht die totale Blockade, [w:] „Die Welt” z 1 XII 2003. Zob. również: J. Bielecki, Optymizm polskiej delegacji po spotkaniu szefów dyplomacji UE, [w:] „Rzecz- pospolita” z 1 XII 2003; Europäische Verfassung vor dem Scheitern, [w:] „Süddeutsche Zeitung” z 1 XII 2003; EU–Verfassung: Machtkampf geht weiter, [w:] „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z 1 XII 2003; Mit vielen Stimmen, [w:] „Der Tagesspiegel” z 1 XII 2003. 112 Zob. N. Blome, Th. Kielinger, A. Middel, K. Ridderbusch, Kraftprobe, [w:] „Die Welt” z 1 XII 2003. Zob. również: Jetzt geht’s um Ganze, [w:] „Der Tagesspiegel” z 12 XII 2003; Kwaśniewski nie przekonał Schrödera, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 12 XII 2003. 113 B. Koszel, Niemcy – Polska – Unia Europejska…, op.cit., s. 71–73. Zob. również: Europäi- sche Verfassung: Historische Chance verpasst – Ein Gipfel gescheitert, [w:] „Frankfurter Allgeme- ine Zeitung” z 13 XII 2003; Keine Einigung auf dem EU–Gipfel, [w:] „Die Welt” z 13 XII 2003; A. Rubinowicz-Gründler, J. Pawlicki, R. Sołtyk, Fiasko szczytu w Brukseli, [w:] „Gazeta Wyborcza” z 13 XII 2003. Niemcy jako adwokat Polski na drodze do Wspólnot Europejskich 175 W lutym 2004 roku, niemal równocześnie minister J. Fischer i kanclerz G. Schröder ogłosili zmiany w założeniach przyszłej polityki europejskiej. Mini- ster spraw zagranicznych stwierdził odejście od swojej koncepcji „twardego jądra Europy” i  sformułował pogląd o  konieczności pogłębionej integracji w skali całego kontynentu. Kanclerz zasygnalizował zaś, w kontekście Konsty- tucji Europejskiej, gotowość Niemiec do kompromisu. Pozwolił on pozostawić zasadę podwójnej większości, przy zmienionych – na korzyść krajów mniej- szych – progach procentowych i osiągnąć przy tym porozumienie114. 1 maja 2004 roku zwieńczone zostały starania obu państw o akcesję Polski do Wspólnot i Unii Europejskiej. Choć pomoc Niemiec w zakotwiczeniu pol- ski w strukturach unijnych była ogromna, dość szybko okazało się, że uczucia wdzięczności i solidarności zeszły na dalszy plan w obliczu powracających sta- rych i pojawiających się nowych problemów zarówno na płaszczyźnie bilate- ralnej jak i europejskiej. 114 Zob. Klein-europäische Vorstellungen funktionieren einfach nicht mehr, [w:] „Berliner Ze- itu